Problem w tym, że nie wiadomo, kiedy do tego dojdzie i jakimi środkami zostanie on uzyskany. Obie strony trwającego od dawna konfliktu mają własne pomysły. Nie wygląda na to, że mają one szansę spotkać się po drodze.

Wydawać by się mogło, że w ten około świąteczny czas polityka zejdzie na dalszy plan. Nic z tego. Tuż przed świętami, w środę, prawdziwą burzę wywołała decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o przyjęciu ślubowania od dwójki z sześciorga nowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Dlaczego padło akurat na te dwie osoby, co z pozostałymi, czy czwórka sędziów bez ślubowania może podjąć pracę w TK, czy zostaną do niego wpuszczeniu, czy będą wchodzić w towarzystwie służb – to tylko najczęściej padające pytania. Jest ich dużo więcej.

Czytaj więcej

Czwórka nowych sędziów TK zaprosiła prezydenta na swoje ślubowanie w Sejmie

Odpowiedzi udzielone przez Zbigniewa Boguckiego, ministra, szefa Kancelarii Prezydenta, zamiast wyjaśnić zaistniałą sytuację, jeszcze bardziej ją zagmatwały. Jedno jest pewne, dwoje nowych sędziów złożyło ślubowanie i powinno niezwłocznie przystąpić do pracy.

Czy tak się stanie? Nie wiadomo. Pytani o ocenę tego, co się wydarzyło, już po uroczystości zapewniali, że cała szóstka wybranych przez Sejm w marcu nowych sędziów TK została wybrana zgodnie z prawem i również powinna złożyć ślubowanie. Czy do tego dojdzie, a jeśli w ogóle, to kiedy to się stanie? Nie wiadomo.

Temat odżyje lata dzień. Już dziś słychać pomysły płynące z Ministerstwa Sprawiedliwości o wdrożeniu planu B w związku ze ślubowaniem czwórki sędziów. Co rusz słychać o wątpliwościach interpretacyjnych na temat tego, co oznaczają słowa „ślubowanie wobec prezydenta”.

Zapraszamy do lektury najnowszego numeru dodatku „Sądy i prokuratura”.

Czytaj więcej

Kamil Joński: Wciąż jest przestrzeń do eskalacji sporu o Trybunał