Rozgorzała debata publiczna o wynagrodzeniach lekarzy. Błędem jest sprowadzanie całej dyskusji do kwestii wynagradzania medyków bez dostrzegania szerszego problemu kształcenia lekarzy, ale i prawników. W tych zawodach chodzi bowiem o naukę prawidłowych postaw profesjonalistów, naukę nie tyle rzemiosła, ile właściwych postaw i etosu.
W ciągu ostatnich dziesięciu lat nie przypominam sobie, aby na mojej sali sądowej pojawili się studenci czy uczniowie. Nauka zawodu sędziego to nie tylko wiedza książkowo-kodeksowa, przepisy i orzeczenia. Fundamentem tego zawodu jest nauka właściwych postaw i profesjonalizm, którego elementem składowym są wiedza i kompetencje, umiejętności oraz etyka zawodowa. Przede wszystkim jednak etos, którego niełatwo nauczyć się z książek. Centralizacja kształcenia sędziów nie jest optymalnym modelem nauki zawodu sędziego. Sędzia to nie urzędnik. W tym przypadku dużo ważniejsza niż wykłady jest codzienna praktyka, obserwacja i relacja uczeń–mistrz w sądach różnych szczebli nie tylko na etapie wejścia do profesji, ale także dalszej ścieżki życiowo-zawodowej sędziego.