Nie trzeba przypominać, że strony postępowań sądowych nie tylko oczekują zakończenia tego sporu dwóch pokoleń sędziowskich i usprawnienia orzekania – no może poza pewną grupą wykorzystującą ten klincz do odwleczenia spraw sądowych.

W celu zaleczenia tej choroby wymiaru sprawiedliwości Zbigniew Kapiński, pierwszy prezes SN, zwołał cały skład SN liczący ponad 90 sędziów ze starego i nowego nadania, aby podjęli wspólnie uchwałę, czy organy państwa, a zwłaszcza sądy, muszą respektować rozstrzygnięcia kwestionujące poszczególne powołania sędziowskie, a osoby wydające takie rozstrzygnięcia powinny ponosić odpowiedzialność dyscyplinarną bądź karną.

Czytaj więcej

SN bez uchwały w sprawie TK. 55 sędziów poparło stanowisko Kolegium

Minęło siedem lat, ową uchwałę niepełnego SN za niekonstytucyjną uznał Trybunał Konstytucyjny. Zapadło wiele orzeczeń i wygłoszono szereg krytycznych opinii o negatywnych jej skutkach, a miała załagodzić spór między sędziami. A jak wskazano w uzasadnieniu wniosku pierwszego prezesa SN, sędziowie, którzy głosowali za tamtą uchwałą, nadal odwołują się do przyjętych w niej założeń jako podstawy oceny skuteczności powołań innych sędziów oraz prawidłowości składów orzekających. I nie chodzi tu o błąd w wykładni czy stosowaniu prawa, ale o działanie umyślne. A ich udział w podejmowaniu tej uchwały mógłby uzasadniać zarzut orzekania „we własnej sprawie”.

Tym razem też ma orzekać niepełny skład SN, gdyż trójka nowych sędziów wyłączyła z tego zgromadzenia ponad 30 sędziów ze starego nadania, ze zdaniem odrębnym sędziego Marka Dobrowolskiego. Przypomniał on, że wątpliwe prawnie wyłączenia sędziów na wniosek innego sędziego zastosowano po raz pierwszy właśnie przy uchwale samych sędziów ze starego nadania z 2020 r., a w jego ocenie sprawa pytania prawnego do pełnego składu SN uniemożliwia zainicjowanie procedury wyłączeniowej sędziów, gdyż ze swej istoty ma ono charakter abstrakcyjny i kwestia bezstronności sędziego nie jest aktualna.

Czytaj więcej

Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK. Korwin-Piotrowska: mamy kworum

Poczekajmy na uchwałę. Zobaczymy, co ok. 60 sędziów SN orzeknie, ale jeśli tylko wskaże granice dla sędziowskiej swobody, by nie powiedzieć: ekscesów ustrojowych, to może też urealni odpowiedzialność sędziów za fatalne skutki ich niektórych posunięć.

Czego ten konflikt jest smutnym przykładem.