Czy powinno się naliczać i odprowadzać VAT od zdarzenia, które
teoretycznie przypomina dostawę towarów, ale tak naprawdę nią nie
jest? W praktyce zdarza się, że towar trafia od jednego podmiotu do
drugiego nie w wyniku zgodnych ustaleń, ale wprowadzenia w błąd
albo – mówiąc dosadnie – zwykłego oszustwa. Taki właśnie
przypadek rozpatrzył Naczelny Sąd Administracyjny. W wyroku wydanym
7 maja stwierdził, że w warunkach, gdy dostawa odbyła się w
okolicznościach przestępczych i nie nastąpiła zapłata za wydany
towar – nie jest to dostawa podlegająca VAT. Taki wyrok jest
istotnym zwrotem w dotychczasowym orzecznictwie. Dotychczas bowiem
sądy administracyjne dość konserwatywnie rozumiały dostawę
towaru. Pozwalał im na to m.in. przepis art. 5 ust. 2 ustawy o VAT,
przewidujący, że do opodatkowanej dostawy dochodzi nawet wtedy, gdy
nie została ona wykonana zgodnie z warunkami i formami
przewidzianymi w prawie.