Wszczęte postępowania egzekucyjne, w zdecydowanej większości prawidłowe, nie przyczyniły się jednak do zmniejszenia kwoty zaległości, i to pomimo ponoszenia względnie wysokich kosztów związanych z egzekucją. Co prawda w badanym okresie zarówno oddziały ZUS, jak i urzędy skarbowe odnotowały wzrost przychodów z własnej egzekucji, jednak ściągalność kwot w stosunku do całkowitej kwoty należności ZUS była w latach 2010-2012 bardzo niska. Odzyskane w wyniku działań egzekucyjnych należności ZUS stanowiły w tym okresie nieco ponad 7 proc. całkowitej kwoty należności (średnio 33,5 mld zł), a w I półroczu 2013 r. było to zaledwie 2 proc. z kwoty 55,4 mld zł (ZUS nie wygenerował i nie przekazał do NIK danych o kwocie należności nieobjętych działaniami egzekucyjnymi na dzień 31 grudnia 2013 r., tj. po wdrożeniu systemu e-SEKIF).
Niska ściągalność należności może wskazywać na spadek efektywności egzekucji w okresie objętym kontrolą, co potwierdzałby wzrost liczby niezrealizowanych tytułów wykonawczych: z 11,2 mln na kwotę 9,4 mld zł według stanu na koniec 2010 r. do 14,4 mln na kwotę 13,3 mld zł w I półroczu 2013 r. Jednak rzetelna ocena efektywności egzekucji nie była możliwa, ponieważ ZUS nie dysponował wiarygodnymi danymi w zakresie całkowitej kwoty zadłużenia.
Inspektorzy NIK zwrócili uwagę, że wzrost kwoty zadłużenia w badanym okresie dotyczył zarówno dłużników objętych działaniami egzekucyjnymi (przez oddziały ZUS, urzędy skarbowe oraz w innych trybach), jak i podmiotów, wobec których nie wszczęto postępowania egzekucyjnego. Od 31 grudnia 2012 r. do 31 sierpnia 2013 r. kwota zadłużenia podmiotów nieobjętych działaniami egzekucyjnymi wzrosła o 10,2 mld zł (o 153 proc.). Jednak użytkowany przez ZUS system informatyczny nie pozwalał na wyodrębnienie tych podmiotów w czasie kontroli NIK. Dopiero szczegółowa analiza akt 25 podmiotów o najwyższej kwocie zadłużenia na łączną kwotę 537,1 mln zł wykazała, że w większości przypadków nieobjęcie ich przez ZUS działaniami egzekucyjnymi było uzasadnione. Głównymi przyczynami niepodejmowania takich działań przez ZUS było m.in.: postępowanie upadłościowe, kompensacyjne, restrukturyzacyjne czy likwidacja podmiotu.
Niektórzy dłużnicy mogli spać spokojnie
Oto lista nieprawidłowości jakie NIK wytknęła ZUS:
• brak pełnej wiedzy o stanie zadłużenia płatników składek na ubezpieczenia społeczne. Od 1999 r., w związku z reformą systemu emerytalnego, ZUS korzystał ze scentralizowanego Kompleksowego Systemu Informatycznego (KSI), obsługującego rozliczenia z płatnikami składek i świadczenia emerytalno-rentowe. System ten jednak nie pozwalał na określenie w sposób wiarygodny i bezsporny całkowitej kwoty zaległości ZUS. Wyliczenia prowadzono za pomocą uproszczonego algorytmu, co umożliwiało podawanie wyłącznie danych szacunkowych, obarczonych dużym błędem. Konsekwencją było wydłużenie i obniżenie skuteczności postępowania egzekucyjnego. Dopiero wdrożenie w czerwcu 2013 r. scentralizowanego systemu e-SEKIF stworzyło warunki do ustalenia kwoty rzeczywistych zaległości ZUS. Jednocześnie Izba zwraca uwagę, że określenie rzeczywistej kwoty należności wobec ZUS w sposób wiarygodny i jednoznaczny możliwe będzie dopiero w połowie 2015 r. Wtedy bowiem ZUS planuje zakończenie procesu weryfikacji danych na kontach płatników składek;
• nierówne traktowanie podmiotów zobowiązanych do opłacania składek polegające na odstępowaniu od postępowania egzekucyjnego. W przypadku dwóch podmiotów prowadzących działalność w obszarze służby zdrowia (zadłużonych łącznie na prawie 47 mln zł), III Oddział ZUS w Warszawie nie podjął działań egzekucyjnych, tłumacząc, że w przypadku instytucji o szczególnym znaczeniu zajęcie rachunków bankowych mogłoby doprowadzić do paraliżu placówek. W ocenie NIK zaniechanie postępowania egzekucyjnego stanowi naruszenie Art. 24 ust. 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych;