30 kwietnia upłynął termin rozliczenia PIT za 2025 rok. A gdy ktoś zapomniał i nie złożył zeznania? Jeśli podatnik nie prowadzi działalności gospodarczej i powinien złożyć PIT-37 albo PIT-38, to nic się nie stało, bo deklaracja została dla takiej osoby przygotowana w systemie Twój e-PIT i po upływie terminu została automatycznie zaakceptowana. W przypadku przedsiębiorców składających PIT-36, PIT-36L lub PIT-28 system nie złoży zeznania rocznego za podatnika. A to oznacza, że zapominalski podatnik popełnił wykroczenie. Powinien wtedy jak najszybciej złożyć zaległą deklarację PIT wraz z tzw. czynnym żalem, czyli dobrowolnym przyznaniem się do naruszenia przepisów podatkowych. Jeśli przy tym z poprawionej deklaracji wynika podatek do zapłaty (nawet jeśli jest to złotówka), to trzeba go zapłacić wraz z obliczonymi samodzielnie odsetkami za zwłokę. Odsetek nie nalicza się tylko wtedy, gdy ich wysokość nie przekraczałaby kwoty 8,70 zł. A jeśli podatnik złożył swój roczny PIT, ale uświadomił sobie teraz, że jego zeznanie zawiera błąd lub że nie uwzględnił wszystkich przysługujących mu ulg? W takim przypadku powinien złożyć korektę i ewentualnie dopłacić brakującą kwotę wraz z odsetkami. Czynny żal nie jest tu potrzebny. Zeznanie można korygować dowolną liczbę razy, co jest dobrą wiadomością dla tych podatników, którzy po jakimś czasie znowu przypomną sobie o tym, że czegoś nie uwzględnili. Podatnik ma prawo do złożenia korekty przez okres pięciu lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym upłynął termin płatności podatku. Jeśli więc zapomniał o uldze w rozliczeniu za rok 2025, to może naprawić swój błąd nawet w roku 2031. Jest jeden warunek: przeciwko podatnikowi nie może toczyć się postępowanie lub kontrola podatkowa.