Zasadniczo urlop macierzyński służy regeneracji sił po ciąży i porodzie oraz opiece nad noworodkiem. Jeśli jednak kobieta chce iść do pracy i pobierać zasiłek macierzyński, może to zrobić.
– Czasem pracownice mogą podjąć dodatkowe prace i połączyć je z opieką. Bywa, że życie zmusza je do dorabiania. Szef dopuszczający do pracy kobietę korzystającą z urlopu macierzyńskiego na stanowisku określonym w umowie o pracę może popełniać wykroczenie z art. 281 kodeksu pracy – mówi Kamil Kałużny, rzecznik Okręgowego Inspektoratu Pracy w Łodzi.
Podkreśla jednak, że pracownica zatrudniona np. na stanowisku krawcowej, korzystająca z tytułu tego stosunku pracy z urlopu macierzyńskiego, może po porodzie podpisać z tą samą (czy tym bardziej z inną) firmą umowę o pracę na stanowisku projektanta odzieży i wykonywać pracę zgodnie z tą nową umową.
Pilnują etatu
– Jest luka umożliwiająca pracę w trakcie macierzyńskiego. Niekiedy naciska na to pracodawca, czasem kobieta chce utrzymać pozycję w firmie. W takich wypadkach panie pracują na podstawie umów cywilno-prawnych – mówi Grzegorz Orłowski, radca prawny z kancelarii Orłowski Patulski Walczak.
Bez kombinowania kobieta pobierająca zasiłek macierzyński może wrócić do pracy w czasie tzw. dodatkowego urlopu macierzyńskiego. Ma wtedy prawo podjąć zatrudnienie u pracodawcy, który jej tego urlopu udzielił. Jest jednak limit, bo w tym czasie może pracować w wymiarze nie wyższym niż pół etatu.