Rz: Skąd wziął się pomysł abolicji zaległych składek?
Cezary Kaźmierczak:
Powstał oddolnie. Najpierw przedsiębiorcy z długami wobec ZUS skontaktowali się z naszym związkiem. Nam zaś udało się przekonać do tego pomysłu premiera. Projekt trafił do Sejmu jako poselski, dzięki czemu prace nad nim potoczyły się w szybkim tempie.
Kto skorzysta na przepisach?
Długi wobec ZUS mają najczęściej przedsiębiorcy prowadzący małe i średnie firmy, którzy skorzystali z tzw. zbiegu ubezpieczeń. ZUS przez lata przyjmował, że w razie prowadzenia przez jedną osobę np. działalności gospodarczej i jednoczesnego wykonywa- nia pracy nakładczej, zainteresowany mógł wybrać sobie podstawę do ubezpieczenia. Przedsiębiorcy wybierali niższą podstawę i nie ma w tym nic dziwnego, bo dzięki temu płacili niższe składki.