– Im większe dochody, a u ryczałtowców przychody, tym składka zdrowotna będzie wyższa. W wielu biznesach rodzinnych przedsiębiorca zapłaci więcej nie tylko za współpracującego członka rodziny, ale i za siebie – podkreśla Artur Kowalski.
O tym, że nowe zasady rozliczania składki zdrowotnej utrudnią życie przedsiębiorcom, pisaliśmy już wielokrotnie w „Rzeczpospolitej”. Przykładowo 28 września krytykowaliśmy obowiązek wysyłania co miesiąc deklaracji do ZUS. Może sprawić problemy zwłaszcza najmniejszym przedsiębiorcom, którzy samodzielnie prowadzą swoje rozliczenia.
Podatkowo-składkowy pakiet Polskiego Ładu został 1 października uchwalony przez Sejm. Teraz jest w Senacie. 20 października zajmie się nim Komisja Budżetu i Finansów Publicznych. Ustawa będzie rozpatrywana na posiedzeniu Senatu 27–29 października.
– Jest jeszcze czas na zmianę niefortunnych i niekorzystnych dla przedsiębiorców przepisów – mówi Izabela Leśniewska.
Etap legislacyjny: w Senacie
Opinia dla „Rzeczpospolitej”
Konrad Turzyński, doradca podatkowy, partner w kancelarii KNDP
Nie ma wątpliwości, że zmiana zasad rozliczania składki zdrowotnej osób współpracujących podniesie koszty rodzinnego biznesu. I to tego najmniejszego. W nim bowiem często pomagają małżonek albo dzieci. Trudno zrozumieć intencje ustawodawcy. Nie jest to zmiana uszczelniająca, bo nie dochodziło tu przecież do jakichś oszustw. Nie jest to też zmiana upraszczająca, wręcz przeciwnie – wraz z innymi nowościami powoduje, że zasady rozliczania składki zdrowotnej w biznesie staną się od przyszłego roku dużo bardziej skomplikowane. Wychodzi więc na to, że albo twórcy przepisu się nad nim głębiej nie zastanowili, albo też przyświecały im wyłącznie fiskalne cele. Obawiam się, że końcowy efekt będzie taki, iż osoby współpracujące nie będą zgłaszane do ZUS, bo dla przedsiębiorcy stanie się to zupełnie nieopłacalne