Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał w czwartek, że Polska naruszyła prawo do rzetelnego postępowania sądowego w sprawie kandydatów na stanowiska sędziowskie, którym prezydent odmówił powołania mimo wcześniejszego przejścia procedury przed Krajową Radą Sądownictwa. Orzeczenie siedmiu sędziów izby Trybunału, w tym polskiej sędzi, było jednomyślne.

„Decyzja Prezydenta RP, która odmówiła powołania kandydatów na stanowiska sędziowskie pomimo pozytywnego wniosku KRS, nie zawierała uzasadnienia, nosiła pozory arbitralności i nie została poddana żadnej formie kontroli, która mogłaby ocenić zarzuty podniesione przez skarżących” – czytamy w wyroku strasburskiego trybunału.

Czytaj więcej

ETPC zakomunikował polskiemu rządowi skargi niepowołanych sędziów przez Lecha Kaczyńskiego i Andrzeja Dudę

Prezydent odmówił powołania sędziów bez podania powodów 

Sprawa dotyczyła byłych asesorów sądowych – Aleksandry Sobczyńskiej, Adriana Klepacza i Rafała Brukiewicza, których kandydatury zostały pozytywnie ocenione w procedurze nominacyjnej, ale w styczniu 2008 r. prezydent Lech Kaczyński odmówił ich powołania. Powodów odmowy publicznie nie podano, natomiast – jak zwrócił uwagę ETPC – w postanowieniu prezydenta wskazano jedynie podstawę prawną decyzji, mianowicie art. 179 konstytucji, zgodnie z którym sędziowie są powoływani przez prezydenta na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa.

„Był to pierwszy przypadek, gdy prezydent odmówił powołania kandydatów wskazanych we wniosku KRS” – zauważono w orzeczeniu.

Skargi w tej sprawie ETPC zakomunikował polskiemu rządowi w 2020 r., łącząc je wtedy z odmowami prezydenta Andrzeja Dudy z 2016 r. Chodzi o to, że kandydaci przeszli formalną procedurę, ale spotkali się z odmową, której następnie nie mogli skutecznie zaskarżyć w sądach administracyjnych i Trybunale Konstytucyjnym. Ich zarzuty dotyczyły naruszenia m.in. art. 6 i art. 13 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”
Bartłomiej Przymusiński, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”, które w tej sprawie wystąpiło w charakterze przyjaciela sądu

To orzeczenie jest kolejnym krokiem, który może uporządkować sytuację w Polsce. Pokazuje minimalne standardy, które muszą być spełnione przy decyzjach dotyczących powoływania sędziów. Nie można zapominać, że dotąd sądy administracyjne uznawały, iż tego rodzaju akty prezydenta nie podlegają ich kognicji. Moim zdaniem wyrok ETPC jest zdecydowanym argumentem za zmianą tego podejścia. Z orzeczenia jasno wynika, że decyzja prezydenta o odmowie powołania sędziego nie może być arbitralna, pozbawiona uzasadnienia i wyłączona spod jakiejkolwiek kontroli sądowej. Wyrok ma znaczenie również dla obecnych sporów dotyczących nominacji sędziowskich. Prezydent nie może dowolnie i arbitralnie odmawiać nominacji sędziów. Dlatego także odmowa powołania 46 sędziów przez prezydenta Karola Nawrockiego w listopadzie 2025 r. budzi poważne zastrzeżenia z punktu widzenia prawa. Trzeba jednak pamiętać, że tamta sprawa jest bardziej skomplikowana, ponieważ wnioski do prezydenta pochodziły – w naszej ocenie – od organu nieuprawnionego, czyli od nieprawidłowo ukształtowanej KRS. To jeden z elementów układanki, pokazujący jak powinien wyglądać system sądownictwa: sprawiedliwy, efektywny i zgodny ze standardami europejskimi. Prerogatywa prezydenta nie jest boską prerogatywą. To prerogatywa głowy demokratycznego państwa, a więc tego rodzaju decyzje muszą być solidnie uzasadnione i możliwe do skontrolowania.

Po 13 tys. euro zadośćuczynienia dla każdego ze skarżących

W orzeczeniu Trybunału czytamy też, że przy decyzjach dotyczących kariery sędziego – zwłaszcza powołania na urząd – brak jakiejkolwiek kontroli sądowej wymagałby szczególnie ważnych powodów, których w sprawie trójki byłych asesorów nie podano. ETPC podkreślił również, że kontrola sądowa mogłaby mieć ograniczony zakres. Nie chodziłoby o prawo do powołania na sędziego, lecz o prawo do rzetelnej procedury i ochrony przed arbitralnym odrzuceniem kandydatury. W ocenie Trybunału, to właśnie brak takiej kontroli naruszył istotę prawa skarżących do sądu.

W wyroku ETPC stwierdził naruszenie art. 6 par. 1 konwencji, czyli prawa dostępu do sądu. Trybunał uznał natomiast, że nie ma potrzeby odrębnego badania zarzutu naruszenia art. 13, który dotyczy skutecznego środka prawnego i jest wobec tego wtórny dla rozstrzygnięcia sprawy. Trybunał nakazał wypłacenie każdemu ze skarżących po 13 tys. euro tytułem zadośćuczynienia.

Czytaj więcej

Michał Romanowski: Karol Nawrocki chce autorytarnej władzy nad sędziami

Prerogatywa prezydenta nie jest boską prerogatywą

Co ważne, z orzeczenia ETPC nie wynika, że państwo nie ma prawa określać sposobu powoływania sędziów i udziału w tym prezydenta, ale jeżeli tworzy procedurę konkursową, przewiduje ocenę kandydatów i udział KRS, to uczestnik tej procedury nie może być pozbawiony ochrony przed arbitralnością. ETPC stwierdził bowiem, że skarżący mieli prawo do rzetelnego postępowania przy rozpatrywaniu ich kandydatur na stanowisko sędziowskie i mieli – jak czytamy w informacji o wyroku – uzasadnione i uzasadnione oczekiwanie, że ich wnioski zostaną należycie rozpatrzone.

W rozmowie z „Rzeczpospolitą” sędzia Bartłomiej Przymusiński, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”, które w tej sprawie wystąpiło w charakterze przyjaciela sądu (amicus curiae), podkreśla, że wyrok ETPC powinien wpłynąć na praktykę polskich sądów administracyjnych.

– To orzeczenie jest kolejnym krokiem, który może uporządkować sytuację w Polsce. Pokazuje minimalne standardy, które muszą być spełnione. Nie można zapominać, że dotąd sądy administracyjne uznawały, iż tego rodzaju akty prezydenta nie podlegają ich kognicji. Moim zdaniem ten wyrok jest zdecydowanym argumentem za zmianą tego podejścia – podkreśla sędzia Przymusiński.

Czytaj więcej

Panel prawników

Czy Karol Nawrocki może blokować nominacje sędziów bez uzasadnienia? Eksperci podzieleni

– Prezydent nie może dowolnie i arbitralnie odmawiać nominacji sędziów. Dlatego także odmowa powołania 46 sędziów przez prezydenta Karola Nawrockiego w listopadzie 2025 r. budzi poważne zastrzeżenia z punktu widzenia prawa. Trzeba jednak pamiętać, że tamta sprawa jest bardziej skomplikowana, ponieważ wnioski do prezydenta pochodziły – w naszej ocenie – od organu nieuprawnionego, czyli od nieprawidłowo ukształtowanej KRS – dodaje prezes „Iustitii”.

Do orzeczenia ETPC odniosło się również Ministerstwo Sprawiedliwości. Zdaniem wiceministra Dariusza Mazura, odpowiadającego za polskie sądownictwo, wyrok potwierdza, że arbitralna i nieuzasadniona odmowa powołania na urząd sędziego, połączona z brakiem sądowej kontroli, narusza prawo dostępu do sądu.

– Przypisywanie prezydentowi takiej kompetencji jest również nie do pogodzenia z konstytucyjną zasadą dostępu do służby publicznej. Mam nadzieję, że w Pałacu Prezydenta przeczytają ten wyrok dokładnie. Czas Króla Słońce dobiega końca – ocenił Mazur.