Trzeba zmienić prawo, by z automatu nie karać menedżerów i zarządu za przestępstwa związane z daną firmą – tak w skrócie brzmi jedna z najnowszych propozycji zespołu do spraw deregulacji pod kierownictwem przedsiębiorcy Rafała Brzoski. Innymi słowy: nie należy na ślepo oskarżać prezesów. Jednak pytani przez „Rzeczpospolitą” eksperci wyjaśniają: problemem niekoniecznie jest tylko złe prawo.
Propozycja zespołu Brzoski: za błąd pracownika nie może odpowiadać zarząd
Postulat zmian w prawie karnym pojawił się na internetowej stronie sprawdzamy.pl, gdzie pojawiają się kolejne propozycje zespołu Rafała Brzoski. Pomysłodawcy zauważyli, że dziś za błąd np. księgowego odpowiedzialność karną może ponosić cały zarząd lub prezes firmy, nawet jeśli nie mieli oni wpływu na konkretną decyzję.
„Taka sytuacja jest niesprawiedliwa i odstrasza wielu przedsiębiorców od prowadzenia działalności w Polsce. Propozycja zakłada zmianę regulacji w taki sposób, by odpowiedzialność ponosili faktycznie winni, a nie cały zarząd. Dzięki temu uczciwi przedsiębiorcy będą mogli działać bez obawy o nieuzasadnione konsekwencje prawne” – czytamy w treści propozycji. Zespół Brzoski zaznacza, że dziś nie działają w praktyce przepisy ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary.
Czytaj więcej
Upraszczanie procedur podatkowych i rachunków za prąd – to tylko niektóre nowo ogłoszone propozycje deregulacyjne z zespołu Rafała Brzoski.
Eksperci o pomyśle zespołu Brzoski: chwytliwy, ale nieprecyzyjny
Jednak eksperci twierdzą, że chociaż rzeczywiście wspomniana ustawa nie działa, to problem został niewłaściwie sformułowany. – Nie wdając się w szczegółową ocenę proponowanej zmiany, muszę zauważyć, że w postępowaniach karnych automatyczne stawianie zarzutów członkom zarządu spółki, gdy jest podejrzenie popełnienia przestępstwa w związku z jej działalnością, nie jest powszechną praktyką – mówi Magdalena Bartosiewicz, radca prawny i wspólnik w kancelarii BDDG. Dodaje, że organy ścigania mają obowiązek koncentrować się na zidentyfikowaniu okoliczności przestępstwa i postawieniu zarzutów osobom, co do których rzeczywiście zachodzi podejrzenie popełnienia takich czynów, przy czym nie jest to zawsze członek zarządu.