Chodzi o odwołania wnoszone po 2 lutego. Tego dnia ruch związany z próbami wejścia do uruchomionego dzień wcześniej systemu KSeF przeciążył platformę ePUAP wykorzystywaną także do wnoszenia odwołań do Krajowej Izby Odwoławczej. Urząd Zamówień Publicznych wydał wówczas komunikat, w którym zachęcał do korzystania z alternatywnej drogi – systemu e-Doręczeń.
Nawet po rozwiązaniu problemów z platformą ePUAP UZP wciąż rekomenduje korzystanie z e-Doręczeń. Z platformy ePUAP zniknął specjalny formularz przeznaczony do składania odwołań, można korzystać tylko z „pisma ogólnego”. Trudno się dziwić, że wykonawcy wolą korzystać z adresu do e-Doręczeń. Ten działał i wciąż działa bez zarzutu, tyle że niektóre z wniesionych za jego pośrednictwem odwołań nie są rozpoznawane merytorycznie.