Coraz więcej rodzimych firm stawia na rozwój za granicą. Z badania Citi Handlowego wynika, że w ciągu najbliższych dwóch lat 39 proc. polskich przedsiębiorstw planuje ekspansję międzynarodową, a co piąta uważa ją za największe strategiczne wyzwanie na najbliższe dwa lata. Zamiar taki w ciągu najbliższych dwóch lat deklaruje 21 proc. polskich mikrofirm. Oznacza to, że w 2016 roku już co trzecie mikroprzedsiębiorstwo będzie działało na więcej niż jednym rynku.
Eksport mocno rośnie
Wśród firm, które do tej pory zdecydowały się na ekspansję zagraniczną, aż 94 proc. pozytywnie ocenia ten ruch, a 96 proc. planuje wejść na kolejne rynki. Większość przebadanych firm planuje rozszerzać swój zasięg o Niemcy – aż 34 proc. spośród spółek, które chcą zaistnieć za granicą.
Jak wynika z danych GUS, Niemcy to nadal najpopularniejszy kierunek eksportu.
– Sprzyja temu stabilność gospodarcza i regulacyjna u naszych zachodnich sąsiadów – mówi Tomasz Daniun, dyrektor ds. segmentów detalicznych w Citi Handlowy. Z badań Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych wynika, że w latach 2014–2015 eksport do tego kraju wzrośnie odpowiednio o 10,7 proc. i 11 proc. W tym czasie polski eksport do pozostałych krajów strefy euro zwiększy się o 10,5 i 9,8 proc. Dla porównania sprzedaż do państw Europy Środkowo-Wschodniej zmniejszy się w tym roku o 9,4 proc., ale w roku przyszłym skoczy o 13,4 proc.
W Ministerstwie Gospodarki określono kilka rynków perspektywicznych: Brazylia, Kanada, Algieria, Kazachstan, Meksyk. Tam polscy przedsiębiorcy mają duży potencjał rozwojowy, zarówno dla eksportu, jak i w kolejnych krokach do tworzenia tam firm, budowania sieci sprzedaży oraz prowadzenia inwestycji na tych rynkach. Hitem eksportowym mają być też Serbia, Mołdawia, Rumunia, a także Malezja i Korea Płd. Niemal co druga misja gospodarcza z Polski jedzie jednak do Doliny Krzemowej. USA upodobały sobie zwłaszcza start-upy, głównie z branży IT.