Mimo budowy milionów mieszkań ich deficyt nie zmalał w sposób widoczny, a kwestia mieszkań dla młodych od wielu lat pozostaje wielowątkowym problemem, o znaczeniu nie tylko demograficznym.
W piśmie do prezydenta miasta 19-letni uczeń technikum opisał swoje warunki mieszkaniowe. Podał, że w lokalu o łącznej powierzchni 47 mkw., należącym do rodziców, zamieszkuje pięć osób. On sam dzieli pokój z bratem, drugi użytkują rodzice z najmłodszym bratem. Zagęszczenie wyklucza normalne funkcjonowanie, naukę i życie osobiste. Wnioskodawca chciałby się usamodzielnić, ale nie ma żadnych dochodów, za które mógłby kupić mieszkanie – ani zdolności kredytowej. Nie może także liczyć na finansowe wsparcie rodziców. Dlatego zwraca się do prezydenta miasta o udzielenie pomocy mieszkaniowej z tytułu niezaspokojonych potrzeb mieszkaniowych. A konkretnie o przyznanie lokalu komunalnego z zasobów gminy miejskiej.