Choć na razie tylko sześć na 2,5 tys. gmin przyjęło plan ogólny, to po cichu, by nie inspirować właścicieli działek, którzy mogą czuć się planami ogólnymi poszkodowani, samorządowcy zastanawiają się, czy mogą one być podstawą odszkodowań. Gminy obawiają się, że tam, gdzie nie przeniosą do planu ogólnego zapisów miejscowego planu zagospodarowania (mpzp) przestrzennego, właściciele położonych na tym obszarze gruntów mogą wystąpić o odszkodowanie. Dotyczy to przede wszystkim sytuacji, w których plan miejscowy dopuszczał zabudowę mieszkaniową, a plan ogólny jej tam nie przewiduje.