Epidemia i seria „lockdownów" przetaczają się przez polski handel jak sztorm, nadwyrężając finansowe falochrony wielu rynkowych graczy, a słabszych wręcz posyłając na dno niewypłacalności (ostatnie miesiące przyniosły w świecie handlu kolejne przypadki upadłości i restrukturyzacji, w tym zwłaszcza uproszczonych postępowań restrukturyzacyjnych). Po pierwszej fali epidemii pisaliśmy o „kropli sporów w morzu aneksów" (zob. Krajobraz po bitwie - gdzie jest polski handel po epidemii). Znów można się spodziewać morza aneksów. Jednak „kropla sporów" może w nadchodzących miesiącach zmienić się w solidny strumień.