Przepisy wprowadzające zasady odpowiedzialności osób fizycznych zarządzających przedsiębiorcami za naruszenie prawa konkurencji weszły w życie w 2015 roku. Jednym z powodów podawanych jako uzasadnienie dla ich wprowadzenia było twierdzenie, że to właśnie osoby zarządzające organizacjami nadają im ton i tylko od nich zależy, czy przedsiębiorca poważnie podchodzi do przestrzegania prawa konkurencji czy też nie. W maju tego roku minęło zatem sześć lat obowiązywania regulacji umożliwiającej Prezesowi UOKiK nałożenie do 2 milionów złotych kary na przysłowiowego Kowalskiego za dopuszczenie do zawarcia antykonkurencyjnego porozumienia przez przedsiębiorcę, którym tenże Kowalski kieruje. Co ciekawe, przez dłuższy czas przepisy te nie były stosowane, a menedżerowie mogli spać spokojnie. Dopiero w grudniu zeszłego roku sytuacja uległa zmianie i padły pierwsze kary dla menedżerów w wysokości kilkuset tysięcy złotych.