Reklama

Producenci nadal muszą się borykać z mocno wydłużonymi terminami dostaw

Problemy z łańcuchami dostaw wciąż występują, choć na inną skalę niż w 2020 r. Skutki tego odczuwają m.in. wytwórcy elektroniki oraz sektor medyczny.
Producenci nadal muszą się borykać z mocno wydłużonymi terminami dostaw

Foto: Adobe Stock

Opóźnienia w dostawie surowców i półproduktów oraz wzrost kosztów transportu oraz magazynowania – m.in. z takimi wyzwaniami od kilku kwartałów mierzą się przedsiębiorcy działający zarówno w tradycyjnych branżach, jak i w sektorze tzw. nowej ekonomii. Według danych Polskiego Instytutu Ekonomicznego, 7 proc. unijnego importu stanowią produkty o wysokim stopniu uzależnienia od dostaw spoza UE, a 8 proc. importu jest narażone na to, że może pochodzić tylko od niewielkiej liczby dostawców przy niskim potencjale produkcyjnym w krajach Wspólnoty. Ponad połowa tych produktów dotyczy elektroniki, zdrowia, sektorów energochłonnych i OZE. Zdaniem ekspertów właśnie tu powinny się koncentrować działania dywersyfikacyjne i reshoringowe Unii. Sprzyjają temu rosnące koszty produkcji w takich krajach jak Chiny. Jednostkowe koszty pracy w ostatnich dwóch dekadach wzrosły tam o ok. 300 proc.

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama