Rynek marketingu internetowego staje się coraz ciaśniejszy, zdominowany przez gigantów, jak META czy Google. Mniejsze firmy starają się dotrzymywać im kroku, choć dysponują znacznie mniejszym zapleczem technologicznym. Do klientów trafiają, wydawałoby się, jak najlepsze oferty zakupu produktów, których akurat poszukują. Skuteczność tego działania jest tak duża, że przeciętny Kowalski, przebierając w świeżo dostarczonych propozycjach, zastanawia się czy trzymany w dłoniach telefon zaczyna może już czytać jego myśli. Czy RODO zezwala na tak dużą ingerencję w naszą prywatność?