Reklama

Czy ochrona znaku Barbie sięga do baru serwującego żeberka?

Nawet subtelne podobieństwa w nazwach, logach czy kolorystyce mogą skutkować odmową rejestracji znaku towarowego. Szczere intencje nie ochronią właściciela marki przed konsekwencjami prawnymi.
Czy ochrona znaku Barbie sięga do baru serwującego żeberka?

Foto: Adobe Stock

Kiedy już zdążyliśmy zapomnieć o kolejnej fali „Barbiemanii”, wywołanej rekordową popularnością hollywoodzkiej produkcji filmu „Barbie”, zabawkowy gigant ponownie zwrócił uwagę swoją konsekwencją w realizacji strategii ochrony marki. Mattel Inc. – właściciel Barbie chętnie dzieli się swoim brandem wchodząc w liczne współprace partnerskie, czego szczególne natężenie mogliśmy zaobserwować w czasie promocji filmu Barbie. W sieciówkach takich jak Zara, Stradivarius czy Primark pojawiły się kolekcje ubrań inspirowane słynną lalką. Burger King wprowadził do swojej oferty zestaw Barbie Combo, a firma Opi zachęcała do zakupów lakierów z limitowanej kolekcji Barbie X OPI. Powyżej wymienione współprace to tylko promil ze wszystkich, które pojawiły długiej karierze lalki Barbie. Takie działania mogą dawać wrażenia, że może nie jest tak trudno uszczknąć odrobinę z Barbie, a Mattel jest liberalny w podejściu do ochrony swojej marki. Nic bardziej mylnego.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama