Jakiś czas temu obiecałem, że pogłębimy temat zarządzania ryzykiem AI. A skoro tak, to czynię zadość tej deklaracji. Zarządzanie ryzykiem AI jest częścią procesu zarządzania systemami AI (AI Governance) i nie należy do najłatwiejszych, bo o ile w przypadku wielu „typowych” ryzyk możemy określić jedną kategorię i przypisać ją do konkretnej jednostki lub obszaru, o tyle w przypadku AI mamy istny „ocean możliwości”. I nie jest to, niestety, dobra informacja. Dobra jest z kolei taka, że jeżeli dobrze zrozumiemy specyfikę tych ryzyk, to zarządzanie będzie nieco łatwiejsze, choć nadal wymagające. To rezultat tego, że AI nie jest stała jak tradycyjne oprogramowanie – po wprowadzeniu stale ewoluuje (chyba że pójdziemy w statyczność), wymaga nadzoru i kontroli, a dane płyną w taki czy inny sposób do naszego modelu. Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, gdy włączamy do gry generatywną AI, ale o tym za chwilę.