Reklama

Teresa Siudem: Nie można zrzucać winy na wirtualnego asystenta

Handel elektroniczny wykorzystuje sztuczną inteligencję i tzw. wirtualnych asystentów. Mogą oni wprowadzić w błąd konsumenta. Kto poniesie konsekwencje?

Publikacja: 01.08.2025 06:00

Wirtualny asystent może wprowadzić w błąd konsumenta. Kto poniesie konsekwencje?

Wirtualny asystent może wprowadzić w błąd konsumenta. Kto poniesie konsekwencje?

Foto: Adobe Stock

Chatboty, czyli wirtualni asystenci to programy stosowane m.in. w e-commerce, symulujące rozmowę z klientem, informujące go o ofercie i zasadach sprzedaży. Może się zdarzyć np., że wirtualny asystent zaproponuje klientowi zakup towaru w promocji. Czy taką sytuację można uznać za niewiążące zaproszenie do zawarcia umowy, czy też rzeczywistą ofertę sprzedaży? I czy sprzedawca będzie zobowiązany do sprzedaży towaru po cenie podanej przez chatbota?

Okazuje się, że w niektórych przypadkach cena podana przez wirtualnego asystenta będzie wiążąca. W artykule „Chatboty w e-commerce. Jakie są zagrożenia dla przedsiębiorców?” przytaczamy orzecznictwo Sądu Najwyższego na ten temat. Piszemy też o konsekwencjach podawania niewłaściwych cen produktu – odpowiedzialność za to ponosi sprzedawca.

Poza ceną, kolejnym problemem e-commerce są fałszywe opinie na stronach internetowych, generowane często przez chatboty. Na ich podstawie konsumenci podejmują decyzje zakupowe. Prawo zabrania manipulowania opiniami – przedsiębiorcy grozi za to odpowiedzialność cywilna, administracyjna, a w skrajnych przypadkach karna. O tym piszemy w artykule „Przedsiębiorca odpowie za nierzetelną opinię w internecie”.

Reklama
Reklama
Biznes
Teresa Siudem: Fundacje rodzinne nadal czekają
Biznes
Wyzwania fundacji rodzinnych w 2026 roku
Biznes
Rozprawy przed Krajową Izbą Odwoławczą na nowych zasadach
Biznes
Co się dzieje przed zamknięciem transakcji M&A?
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama