Sztuczna inteligencja na dobre rozgościła się w polskim biznesie. Firmy masowo wykorzystują generatory grafik, chatboty obsługujące klientów, automatyczne systemy filtrujące CV czy algorytmy wyceniające ryzyko kredytowe. To już nie są technologiczne nowinki, ale codzienność wielu przedsiębiorstw. Do tej pory nie obowiązywały jednak w tym zakresie wyraźne zasady, brakowało przepisów skrojonych specjalnie pod AI, a stare prawo nie nadążało za technologią. Dlatego firmy miały ogromną swobodę w wykorzystywaniu sztucznej inteligencji i część z nich nie działała – niestety – uczciwie.
Już 2 sierpnia br. zaczną jednak obowiązywać kluczowe przepisy rozporządzenia o sztucznej inteligencji (AI Act), które bezpośrednio uderzą w dotychczasowe nawyki firm. Co unijne regulacje oznaczają w praktyce dla małych, średnich i dużych przedsiębiorstw?
Czytaj więcej:
Czy efekt wygenerowany przez AI może być uznany za utwór i czy pracodawca rzeczywiście nabywa do niego prawa?
Pro
Najbardziej odczuwalną zmianą dla przeciętnego konsumenta i jednocześnie największym wyzwaniem dla działów marketingu oraz obsługi klienta są nowe wymogi dotyczące przejrzystości. Od 2 sierpnia każda firma stosująca systemy AI do bezpośredniej interakcji z ludźmi ma obowiązek jasnego poinformowania użytkownika, że rozmawia on z maszyną. Poza tym obrazy, wideo oraz dźwięki generowane lub istotnie modyfikowane przez AI (tzw. deepfaki) muszą być wyraźnie i czytelnie oznakowane jako wytwór sztucznej inteligencji. Obowiązek oznaczania treści dotyczy zarówno osób prawnych, jak i fizycznych wykorzystujących AI w celach zawodowych i publicznych. Wyłączone są jedynie całkowicie prywatne działania, które nie mają żadnego związku z biznesem.
Nowe zasady obowiązują także w relacjach zleceniodawca–podwykonawca/freelancer. Przedsiębiorca, publikując materiały pod swoją marką, musi wiedzieć, czy powstały one przy użyciu AI, ponieważ to na nim spoczywa obowiązek ich właściwego oznaczenia.
Sierpień br. to także moment wejścia w życie restrykcyjnych obowiązków dla systemów zakwalifikowanych jako systemy wysokiego ryzyka. Chodzi o algorytmy wykorzystywane w obszarach krytycznych, takich jak np. rekrutacja i HR (systemy filtrujące i oceniające CV, monitorujące efektywność pracowników czy podejmujące decyzje o awansach), finanse (algorytmy oceniające zdolność kredytową klientów) oraz edukacja i usługi publiczne (systemy decydujące o dostępie do szkół czy do świadczeń socjalnych). Podmioty stosujące AI w tych systemach nie mogą już bezkrytycznie wierzyć technologii. Muszą wdrożyć ścisły nadzór człowieka nad działaniem algorytmu, przeszkolić personel, monitorować system pod kątem ewentualnych błędów oraz zapewnić szczegółową dokumentację techniczną.
Za niestosowanie się do nowych obowiązków dotyczących przejrzystości grożą dotkliwe sankcje finansowe.
Szczegółowo na temat nowych obowiązków nałożonych na firmy przez AI Act piszemy w artykule pt. „AI Act na horyzoncie”.
Czytaj więcej:
Sierpień br. to ostateczny termin na przeanalizowanie wykorzystania sztucznej inteligencji w przedsiębiorstwach. Wejdą wtedy w życie pierwsze obowi...
Pro
Zapraszam do lektury poradnika Biznes – bezpieczna firma.