W ostatnim czasie wiele zamieszania i niepokoju pośród spółek, które podjęły decyzje o wyborze ryczałtu od dochodów spółek, czyli tzw. estońskiego CIT (dalej: eCIT) w trakcie roku podatkowego, wzbudza kwestia „terminowego” podpisania sprawozdania finansowego sporządzanego na ostatni dzień miesiąca poprzedzającego dzień przejścia na eCIT. Obawy narastają w szczególności w związku z działaniami organów podatkowych, które podejmują aktywne działania w celu weryfikacji faktu sporządzenia sprawozdania i jego podpisania przed upływem trzech miesięcy od dnia bilansowego. W razie stwierdzenia rzekomych zaniedbań w tym zakresie, fiskus stoi na stanowisku, że wybór eCIT był nieskuteczny. Konsekwencje przyjęcia takiego stanowiska mogą być bardzo poważne, dlatego rozpoznając problem, Ministerstwo Finansów pracowało swego czasu nad abolicją, która miałaby polegać na przyjęciu przepisu, zgodnie z którym podatnicy, którzy wybrali opodatkowanie eCIT w trakcie roku, skutecznie wybrali tę formę opodatkowania, choćby sprawozdanie finansowe nie zostało podpisane przez kierownika jednostki lub zostało podpisane przez niego po upływie terminu. Przywodzi to na myśl znany aforyzm Stefana Kisielewskiego, który w tej sytuacji można sparafrazować w następujący sposób: „Służby skarbowe to instytucja, która bohatersko rozwiązuje problemy, które sama stworzyła".