Neutralność płciowa w ogłoszeniach o pracę miała być prostą zasadą – zamiast „kelnerki” poszukujemy „kelnera/kelnerki”. Jasno, równo, bez wykluczania kogokolwiek na starcie. Tymczasem zaledwie kilka miesięcy praktyki pokazało, że to, co w założeniu miało być łatwe i proste, w rzeczywistości potrafi się skomplikować. Problem pojawia się wtedy, gdy pracodawca ma obiektywne powody, aby poszukiwać do pracy osoby konkretnej płci, np. aktorki do roli żeńskiej. Czy wolno to wprost wskazać w ogłoszeniu, skoro przepisy nakazują neutralność płciową? Z pomocą przychodzi Ministerstwo Rodziny Pracy i Polityki Społecznej, które rozwiązuje te wątpliwości.