Z zakazem handlu w niedziele jest trochę jak z zabawą w kotka i myszkę. Ale zabawa trwa już tyle lat, że można się zastanawiać, kto właściwie jest kotem.

Państwowa Inspekcja Pracy podała, że w 2025 r. nieprawidłowości związane z zakazem handlu stwierdzono w 33,2 proc. kontroli. Co trzecia skontrolowana placówka miała więc problem z przestrzeganiem przepisów.

Od początku obowiązywania zakazu część handlowców próbuje znaleźć sposób, by go ominąć. Najpierw sklepy stawały się placówkami pocztowymi. Potem pojawiły się galerie handlowe udające dworce. Teraz mamy biblioteki, czytelnie i kluby czytelnika.

Czytaj więcej

„Czytelnie” w supermarketach sposobem na ominięcie zakazu handlu. Sieć tłumaczy

Pomysł wydawał się prosty – skoro ustawa pozwala działać w niedzielę placówkom handlowym znajdującym się w zakładach prowadzących działalność kulturalną, to może wystarczy w sklepie postawić regał z książkami, kilka krzeseł i ogłosić, że oto właśnie powstała czytelnia? Sąd Najwyższy nie pozostawił jednak pola do interpretacji. W jednym z ostatnich wyroków uznał, że wydzielenie w sklepie miejsca z książkami i miejscami do siedzenia nie zmienia jego charakteru. Sklep pozostaje sklepem. Więcej na ten temat można przeczytać na >D2.

Skoro jednak przepisy obchodzone są tak często, to może warto w końcu pokusić się o ich zmianę. Komisja Duszpasterstwa Konferencji Episkopatu Polski jest oczywiście przeciwna. A tymczasem w sąsiedztwie kościołów działają sklepy z zielonym logo, w których można uzupełnić zapasy na niedzielny rodzinny obiad. Po mszy zazwyczaj jest kolejka.

Czytaj więcej:

Kadry i Płace Kącik czytelniczy nie legalizuje handlu w niedzielę

Pro

Zapraszam do lektury Tygodnika Kadrowych.