Większość prognoz naszego wzrostu gospodarczego zakłada między 3,5 a 4 proc. realnego wzrostu. Więc to by było trochę więcej niż to, co prawdopodobnie nam się udało się w 2025 r., gdzie wzrost był pewnie w granicach 3,5-3,6. Widać pewne ocknięcia u naszych głównych partnerów handlowych, w tym w Niemczech – mówi Piotr Soroczyński, główny ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej, gość programu Marcina Piaseckiego. – Wciąż mamy dobre dynamiki wzrostu eksportu do krajów wysoko rozwiniętych poza Unią Europejską. Warto pamiętać, że temat eksportu jest istotny, gdyż prawie dwie trzecie naszej produkcji przemysłowej to produkcja eksportowa. Prawdopodobnie pojawią się też w gospodarce silniejsze impulsy związane z inwestycjami. Widzimy duży ruch, jeżeli chodzi o popyt na dobra o charakterze inwestycyjnym, na prace z tym związane, więc to będzie dosyć mocny impuls dla gospodarki. Warto pamiętać, że do tego też dołączy to, że będzie spory strumień pieniędzy z KPO. I po takim chudszym okresie znowu będą istotniej inwestować samorządy – dodaje Piotr Soroczyński.