Reklama

SLAPP po polsku. Gdy prawo przestaje być bronią, a staje się pałką

W świecie, w którym transparentność i wolność słowa powinny być fundamentami demokracji, coraz częściej mamy do czynienia z praktyką ich tłumienia przez nadużywanie prawa. Mowa o tzw. SLAPP-ach – strategicznych pozwach przeciwko uczestnictwu publicznemu, które mają na celu zastraszenie.

Publikacja: 19.05.2025 10:42

SLAPP po polsku. Gdy prawo przestaje być bronią, a staje się pałką

Foto: Adobe Stock

W idealnym świecie prawda broniłaby się sama. W naszym – niestety – potrzebuje adwokata, parasola ochronnego i nierzadko… ogromnej odwagi cywilnej. Zwłaszcza wtedy, gdy ktoś postanowi ujawnić informacje niewygodne dla możnych tego świata. Na szczęście coś się zmienia. Nowe regulacje unijne – których Polska, mimo opóźnień, nie będzie mogła zignorować – mają postawić tamę nadużywaniu systemu sprawiedliwości przez wpływowych graczy. Właśnie z myślą o takich osobach – dziennikarzach śledczych, działaczach społecznych czy pracownikach ujawniających nieprawidłowości (w tym sygnalistach)  – wprowadza się w Unii Europejskiej nowe regulacje mające chronić przed tzw. SLAPP.

W ostatnich latach obserwujemy w Europie narastające zjawisko wykorzystywania postępowań sądowych do tłumienia krytyki i ograniczania prawa do informacji. Mowa o SLAPP (Strategic Lawsuits Against Public Participation) – pozwach strategicznych, których celem nie jest dochodzenie realnych roszczeń, lecz wywarcie efektu mrożącego wobec osób uczestniczących w debacie publicznej. W odpowiedzi na te nadużycia, Unia Europejska przyjęła w 2024 r. nową dyrektywę mającą na celu przeciwdziałanie SLAPP-om i zapewnienie skutecznej ochrony osobom działającym w interesie publicznym.

Czym są SLAPP-y?

SLAPP-y to nadużycie mechanizmów sądowych, najczęściej w formie pozwów cywilnych (np. o zniesławienie), których celem jest zastraszenie lub zniechęcenie pozwanych do dalszego działania. Ofiarami tych praktyk są zwykle dziennikarze, aktywiści, organizacje pozarządowe oraz sygnaliści ujawniający nieprawidłowości w sferze publicznej lub prywatnej. Pozwy te cechuje brak realnej podstawy prawnej i instrumentalne traktowanie procedury sądowej.

Mówiąc prościej: to celowe, często absurdalne pozwy sądowe, których celem nie jest wygrana, lecz zastraszenie. Chodzi o zmuszenie do milczenia, zniechęcenie do ujawniania faktów, paraliż psychiczny i finansowy krytyków – wszystko w majestacie prawa.

Dyrektywa przeciw SLAPP – założenia i cele

Nowa dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady UE zakłada stworzenie mechanizmów prawnych, które uniemożliwią wykorzystywanie systemu sprawiedliwości do tłumienia krytyki i ograniczania wolności wypowiedzi. Do kluczowych postanowień należą:

Reklama
Reklama
  • Wczesne oddalanie powództw oczywiście bezzasadnych – sądy państw członkowskich zyskają kompetencję do oddalania pozwów, które noszą znamiona nadużycia prawa procesowego, już na etapie wstępnej analizy sprawy.
  • Odwrócony ciężar dowodu – to powód będzie zobowiązany wykazać, że jego roszczenie jest zasadne i nie ma charakteru strategicznego, co znacząco utrudni inicjowanie nadużywanych postępowań.
  • Sankcje dla nadużywających prawa procesowego – przewidziana została możliwość orzeczenia kar pieniężnych oraz obowiązku pokrycia kosztów postępowania wobec powodów działających w złej wier
  • Odszkodowania dla pozwanych – ofiary SLAPP-ów będą mogły dochodzić naprawienia szkody, jaką poniosły w wyniku nieuzasadnionego pozwu (koszty sądowe, utracone korzyści, szkody wizerunkowe).

Dyrektywa ustanawia także definicję „działania w interesie publicznym”, która obejmuje wypowiedzi i działania podejmowane w kontekście debaty publicznej na tematy o znaczeniu ogólnospołecznym.

Komplementarność z dyrektywą o ochronie sygnalistów

Warto zauważyć, że nowe regulacje przeciw SLAPP-om uzupełniają rozwiązania wprowadzone na mocy Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/1937 w sprawie ochrony osób zgłaszających naruszenia prawa Unii, która również ma na celu zapewnienie ochrony osobom narażonym na działania odwetowe z powodu ujawniania nieprawidłowości.

Implementacja do prawa krajowego

Zgodnie z założeniami, państwa członkowskie UE, w tym Polska, będą zobowiązane do transpozycji dyrektywy SLAPP do krajowych porządków prawnych do 7 maja 2026 r.. Niezbędne będzie wprowadzenie przepisów umożliwiających wczesną eliminację bezzasadnych pozwów, regulację kosztów postępowań oraz wzmocnienie mechanizmów ochrony uczestników debaty publicznej.

Nowe regulacje to sygnał, że krytykowana w innych kwestiach Unia Europejska nie tylko stawia na wolność słowa jako wartość, ale również realnie ją zabezpiecza – oferując ochronę przed mechanizmami uciszenia stosowanymi przez wpływowe osoby.

Z kolei w Polsce mamy czas wyborów prezydenckich - w debacie o kondycji państwa prawa zbyt rzadko mówi się o osobach, które są jego realnym „czujnikiem dymu”.

Reklama
Reklama

Znaczenie dla praktyki prawnej i gospodarczej

Nowe regulacje mogą znacząco wpłynąć na praktykę procesową w sprawach cywilnych, zwłaszcza tych związanych z ochroną dóbr osobistych. Wprowadzenie możliwości oddalania pozwów SLAPP na wczesnym etapie będzie wymagało precyzyjnych kryteriów oraz nowego podejścia sądów do oceny intencji procesowych. Z perspektywy gospodarczej – transparentność, ochrona sygnalistów i wolność debaty stanowią nieodzowne elementy odpowiedzialnego otoczenia biznesowego i funkcjonowania rynku wewnętrznego UE.

Dlaczego to ważne?

W dobie dezinformacji, koncentracji mediów i narastającej polaryzacji, prawo do ujawniania niewygodnych prawd ma kluczowe znaczenie dla zdrowia demokracji i funkcjonowania gospodarki. Zwalczanie nadużyć, korupcji i nieetycznych praktyk nie może odbywać się kosztem odwagi i niezależności jednostki.

To krok w dobrą stronę. Ale jak pokazuje doświadczenie, sama litera prawa nie wystarczy. Kluczowe będzie, czy nowe przepisy zostaną zaimplementowane w duchu ochrony debaty publicznej – i czy sądy, prokuratura oraz instytucje nadzoru będą potrafiły rozróżnić, kiedy mamy do czynienia z realną obroną dobrego imienia, a kiedy z nadużyciem prawa.

W Polsce, gdzie niezależne media często działają w trudnych warunkach finansowych, a sygnaliści wciąż czekają na pełną ochronę ustawową, SLAPP-y są szczególnie groźne. Uderzają bowiem nie tylko w konkretnych ludzi, ale w zaufanie społeczne i możliwość kontrolowania władzy przez obywateli.

Jeśli nie obronimy tych, którzy mówią głośno o nieprawidłowościach, ryzykujemy nie tylko cichą cenzurę, ale także postępującą erozję odpowiedzialności instytucji publicznych. Dlatego warto potraktować dyrektywę SLAPP nie jako techniczne wdrożenie prawa unijnego, ale jako szansę na wzmocnienie fundamentów demokratycznego państwa prawa.

Nawigator prawny Poradnik
Fundacja rodzinna a granice dozwolonej optymalizacji: nowe akcenty w praktyce opinii zabezpieczających Szefa KAS
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Nawigator prawny Poradnik
Przepis o MDS dopiero wszedł w życie, a już czeka go nowelizacja
Nawigator prawny Poradnik
Uczciwa konkurencja w zamówieniach publicznych: gdzie kończy się prawo zamawiającego
Nawigator prawny Poradnik
Nowe zasady liczenia stażu pracy w sektorze publicznym
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama