W praktyce wiele spraw środowiskowych zaczyna się od zwykłej obserwacji mieszkańca: gryzącego dymu z komina, beczek porzuconych przy drodze, ścieków spływających do rowu, wyciętych drzew, hałasu z instalacji przemysłowej, nielegalnego składowania odpadów albo zanieczyszczenia wody. To właśnie w takim momencie pojawia się pytanie najważniejsze z punktu widzenia skuteczności reakcji: komu to zgłosić?
Wielość naruszeń i wielość organów
Odpowiedź zależy od rodzaju zdarzenia. Inaczej należy postępować przy paleniu odpadów w domowym piecu, inaczej przy podejrzeniu nielegalnej działalności przedsiębiorcy, inaczej przy porzuconych odpadach, a jeszcze inaczej wtedy, gdy mogło dojść do szkody w środowisku w rozumieniu szczególnych przepisów. Polskie prawo rozdziela kompetencje pomiędzy kilka instytucji. Mamy więc gminę, straż miejską lub gminną, policję, wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska, Główny Inspektorat Ochrony Środowiska, regionalnego dyrektora ochrony środowiska, Wody Polskie, sanepid, starostę, marszałka województwa, a czasem także nadzór budowlany albo konserwatora zabytków. Dla obywatela może to wyglądać jak labirynt. Da się jednak wskazać kilka praktycznych zasad, które pozwalają uniknąć najczęstszych błędów.
Pierwsza zasada jest najprostsza: jeżeli zdarzenie jest nagłe i może bezpośrednio zagrażać ludziom, zwierzętom, wodzie, glebie lub powietrzu, nie należy zaczynać od spokojnego pisma do urzędu. Wyciek paliwa po wypadku, pożar odpadów, rozlana substancja chemiczna, skażenie cieku wodnego, intensywne dymienie z instalacji, porzucone pojemniki z nieznaną zawartością albo sytuacja, w której zanieczyszczenie może się szybko rozprzestrzenić, wymagają natychmiastowego kontaktu ze służbami alarmowymi. W takich przypadkach właściwe będzie zawiadomienie policji, straży pożarnej lub numeru alarmowego. Dopiero później można równolegle kierować informacje do organów ochrony środowiska.
Druga zasada dotyczy spraw lokalnych, które często są najbardziej uciążliwe dla mieszkańców. Jeżeli problem polega na spalaniu odpadów w domowym piecu, uporczywym zadymianiu okolicy, podejrzeniu używania niedozwolonego paliwa albo wyrzucaniu śmieci komunalnych w najbliższym otoczeniu, pierwszym adresem zwykle będzie straż miejska lub straż gminna, a tam, gdzie jej nie ma, urząd gminy albo policja. W przypadku kopcącego komina liczy się czas. Kontrola przeprowadzona wtedy, gdy dym jest widoczny i czuć charakterystyczny zapach, ma zupełnie inną wartość niż kontrola po kilku dniach, kiedy w palenisku nie ma już śladów naruszenia. Dlatego takich spraw nie warto odkładać.
Urząd gminy
Gmina nie jest w tym systemie organem dekoracyjnym. Wójt, burmistrz albo prezydent miasta ma określone zadania kontrolne w zakresie przestrzegania przepisów środowiskowych. Dotyczy to między innymi spraw odpadów, utrzymania porządku, lokalnych źródeł emisji, zieleni, a także wykonywania części obowiązków wynikających z przepisów o ochronie środowiska. Jeżeli organ gminy w toku swoich czynności stwierdzi, że sprawa wykracza poza jego kompetencje, powinien zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania administracyjnego przekazać dokumentację właściwemu organowi, na przykład wojewódzkiemu inspektorowi ochrony środowiska. Z perspektywy mieszkańca oznacza to, że zgłoszenie do gminy może być dobrym początkiem, zwłaszcza gdy sprawa jest związana z konkretną nieruchomością, lokalnym porządkiem albo odpadami zalegającymi w miejscu publicznym.
Poważne naruszenia
Inaczej wygląda sytuacja, gdy podejrzenie dotyczy przedsiębiorcy albo działalności mającej większą skalę. Jeżeli ktoś magazynuje odpady w sposób nielegalny, prowadzi zakład emitujący pyły lub odory, odprowadza ścieki do gruntu, składuje nieznane substancje, zanieczyszcza wodę, narusza warunki pozwolenia albo prowadzi działalność bez wymaganych decyzji, właściwym organem będzie najczęściej wojewódzki inspektor ochrony środowiska. Inspekcja Ochrony Środowiska została powołana właśnie po to, aby kontrolować przestrzeganie przepisów przez podmioty korzystające ze środowiska i reagować na zdarzenia mogące stanowić wykroczenie lub przestępstwo przeciwko środowisku.
Zgłoszenie do inspekcji można złożyć różnymi drogami. Możliwe jest wykorzystanie formularza internetowego udostępnianego przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska, skorzystanie z aplikacji mObywatel, wysłanie wiadomości elektronicznej do właściwego wojewódzkiego inspektoratu, złożenie pisma osobiście albo przesłanie go pocztą. Sama forma nie jest jednak najważniejsza. O skuteczności decyduje przede wszystkim treść. Dobre zawiadomienie powinno pozwalać organowi szybko zrozumieć, co się wydarzyło, gdzie, kiedy, kto może być za to odpowiedzialny i jakie dowody już istnieją.
Pisz precyzyjnie
Warto więc unikać ogólników. Zdanie „firma zatruwa okolicę” jest emocjonalnie zrozumiałe, ale urzędowo słabe. Lepiej napisać, że w konkretnym dniu, o konkretnej godzinie, z terenu danej nieruchomości wydobywał się gęsty dym o chemicznym zapachu, że dym przemieszczał się w kierunku zabudowań, że zdarzenie trwało około godziny, że wykonano zdjęcia, a podobne sytuacje powtarzały się wcześniej. Jeżeli znany jest numer działki, nazwa zakładu, numer rejestracyjny pojazdu, opis pojemników, kierunek odpływu cieczy albo nazwa ulicy, trzeba to podać. Organ nie powinien być zmuszony do odgadywania podstawowych faktów.
Coraz większe znaczenie ma zgłaszanie naruszeń przez mObywatela. To rozwiązanie wygodne, bo pozwala połączyć opis zdarzenia z lokalizacją i zdjęciami. Dobrze sprawdza się w przypadkach, które można łatwo udokumentować w terenie, na przykład przy porzuconych odpadach, zanieczyszczonym gruncie, widocznych śladach nielegalnej działalności czy zdarzeniach wymagających wskazania miejsca na mapie. Trzeba jednak pamiętać, że aplikacja nie zastępuje telefonu alarmowego w sytuacjach nagłych. Jeżeli istnieje bezpośrednie zagrożenie, pierwszeństwo mają służby ratunkowe.
Składowanie odpadów
Osobną kategorię stanowią odpady. Jeżeli ktoś pozostawił śmieci, gruz, opony, odpady budowlane, opakowania po chemikaliach albo inne przedmioty w miejscu nieprzeznaczonym do ich składowania, w pierwszej kolejności warto zawiadomić gminę. Ustawa o odpadach przewiduje obowiązek usunięcia odpadów z miejsca, w którym nie powinny się znajdować. Jeżeli posiadacz odpadów tego nie robi, właściwy organ może wydać decyzję nakazującą ich usunięcie. W sprawach poważniejszych, zwłaszcza przy odpadach niebezpiecznych, działalności gospodarczej, dużej skali zjawiska albo podejrzeniu przestępstwa, należy równocześnie zawiadomić Inspekcję Ochrony Środowiska i policję.
W sprawach dotyczących wody trzeba zachować szczególną ostrożność. Rzeka, strumień, rów melioracyjny, jezioro czy kanalizacja deszczowa mogą bardzo szybko przenieść zanieczyszczenie dalej. Zrzut ścieków, zmiana barwy wody, śnięte ryby, tłusta plama, piana, intensywny zapach albo widoczny odpływ z rury do cieku wodnego powinny być zgłaszane bez zwłoki. W zależności od okoliczności właściwe mogą być Wody Polskie, wojewódzki inspektor ochrony środowiska, gmina, sanepid, policja lub straż pożarna. Jeżeli skala zdarzenia wskazuje na możliwość poważnego pogorszenia stanu wód albo siedlisk, trzeba rozważyć także zawiadomienie regionalnego dyrektora ochrony środowiska.
Szkoda w środowisku
RDOŚ jest szczególnie istotny w sprawach, które mogą stanowić bezpośrednie zagrożenie szkodą w środowisku albo samą szkodę w środowisku. Nie chodzi tutaj o każdą uciążliwość. Szkoda w środowisku to kategoria poważniejsza, związana między innymi z gatunkami chronionymi, siedliskami przyrodniczymi, wodami lub powierzchnią ziemi. Jeżeli doszło do zniszczenia siedliska, skażenia gruntu, pogorszenia stanu wody, oddziaływania na obszar chroniony albo uszczerbku w zasobach przyrodniczych, zgłoszenie do RDOŚ może uruchomić procedurę zobowiązania sprawcy do działań zapobiegawczych lub naprawczych.
W takim zgłoszeniu trzeba precyzyjnie opisać zdarzenie. Należy wskazać miejsce, czas, charakter zagrożenia, możliwe źródło, znane skutki oraz dostępne dowody. Jeżeli zgłoszenie pochodzi od podmiotu, który chce uczestniczyć w postępowaniu, powinno być imienne. Organ może odmówić wszczęcia postępowania, jeżeli nie ma podstaw do działania, ale taka odmowa nie pozostaje poza kontrolą. Właśnie dlatego w sprawach o większym ciężarze warto składać zawiadomienie starannie, najlepiej z dokumentacją fotograficzną i opisem wskazującym, dlaczego sprawa wykracza poza zwykłe naruszenie porządkowe.
Naruszenie drzewostanów
Drzewa i zieleń wymagają jeszcze innego podejścia. Nielegalna wycinka, uszkodzenie drzew, zniszczenie krzewów, prace prowadzone w koronie drzewa albo usunięcie zieleni bez wymaganego zezwolenia powinny być zgłaszane do organu właściwego w sprawach zezwoleń na usuwanie drzew i krzewów. Najczęściej będzie to wójt, burmistrz albo prezydent miasta, ale w niektórych sytuacjach właściwy może być starosta, marszałek województwa albo wojewódzki konserwator zabytków. Jeżeli drzewo rośnie na obszarze chronionym, jest siedliskiem gatunków chronionych albo samo ma status pomnika przyrody, sprawa może wymagać również udziału RDOŚ.
Zagrożenie zdrowia
Nie należy zapominać o Sanepidzie. Jeżeli naruszenie środowiskowe ma bezpośredni wpływ na warunki sanitarne, wodę przeznaczoną do spożycia, uciążliwe zapachy związane z zagrożeniem higienicznym, odpady w miejscu zamieszkania albo ryzyko dla zdrowia publicznego, właściwa może być inspekcja sanitarna. Sanepid nie zastępuje organów ochrony środowiska, ale w sprawach na styku środowiska i zdrowia publicznego jego reakcja może być bardzo istotna.
Niepewna właściwość organów
W wielu sytuacjach obywatel nie ma pewności, który organ jest właściwy. Nie powinno to paraliżować reakcji. Jeżeli sprawa została skierowana do niewłaściwego organu, urząd co do zasady powinien przekazać ją według właściwości. Mimo to warto od początku myśleć praktycznie. Spalanie odpadów w piecu to najczęściej straż miejska lub gmina. Poważne naruszenia przez przedsiębiorców to WIOŚ. Szkoda w środowisku to RDOŚ. Wody to także Wody Polskie. Odpady porzucone na terenie gminy to urząd gminy, a przy większej skali również WIOŚ i policja. Nagłe zagrożenie to służby alarmowe.
Istotne jest również to, czy zgłoszenie ma być anonimowe. Anonimowe zawiadomienie może wywołać reakcję poprzez wszczęcie postępowania z urzędu – zwłaszcza wówczas, gdy zawiera konkretny opis i zdjęcia. Nie daje jednak zgłaszającemu pełnej kontroli nad dalszym biegiem sprawy. Osoba, która podaje swoje dane, może łatwiej uzupełnić informacje, odbierać pisma, domagać się odpowiedzi i wykazywać, że sprawa nie została załatwiona prawidłowo. W sprawach szczególnie poważnych anonimowość bywa więc mniej korzystna niż ostrożne, rzeczowe i podpisane zgłoszenie.
Trzeba przy tym zachować odpowiedzialność. Zgłoszenie naruszenia środowiskowego nie wymaga pewności eksperta, ale powinno opierać się na rzetelnych obserwacjach stanu faktycznego. Można napisać, że istnieje podejrzenie spalania odpadów, że widoczny był wyciek, że wyczuwalny był intensywny zapach, że odpady pojawiły się w określonym miejscu. Nie należy natomiast formułować bezpodstawnych oskarżeń. Fałszywe alarmy mogą prowadzić do odpowiedzialności, zwłaszcza gdy ktoś świadomie wprowadza organ w błąd po to, aby wywołać niepotrzebną interwencję.
Gdy urząd nie reaguje
Co zrobić, gdy urząd nie reaguje? Najpierw trzeba ustalić, czy sprawa została przyjęta i pod jakim znakiem jest prowadzona. Następnie można zwrócić się o informację o sposobie jej załatwienia, złożyć ponaglenie, skargę na bezczynność albo skargę w trybie przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego. Nie każde takie pismo otwiera drogę do sądu administracyjnego, bo część skarg powszechnych kończy się jedynie zawiadomieniem o sposobie rozpatrzenia. Mimo to pisemne monitowanie organu ma znaczenie. Buduje historię sprawy i utrudnia jej przemilczenie.
W najpoważniejszych przypadkach zgłoszenie administracyjne nie wyczerpuje dostępnych środków. Jeżeli bezprawne oddziaływanie na środowisko zagraża konkretnej osobie albo wyrządza jej szkodę, można rozważyć roszczenia cywilne. Prawo ochrony środowiska przewiduje możliwość żądania przywrócenia stanu zgodnego z prawem, podjęcia środków zapobiegawczych, a nawet zaprzestania działalności powodującej zagrożenie lub naruszenie. Z takimi roszczeniami mogą występować nie tylko osoby bezpośrednio dotknięte szkodą, lecz w określonych sytuacjach także jednostki publiczne albo organizacje ekologiczne.
Jak skutecznie zgłosić sprawę?
Warto więc myśleć o zgłoszeniu nie jako o jednorazowym akcie, lecz jako o początku procesu. Najpierw trzeba zabezpieczyć dowody. Potem wybrać właściwy organ. Następnie dopilnować, czy sprawie nadano bieg. Jeżeli problem trwa, trzeba ponawiać zawiadomienia, ale za każdym razem dodawać nowe fakty: kolejne daty, zdjęcia, filmy, informacje o skutkach. Organy często potrzebują powtarzalności i konkretu, aby uzasadnić kontrolę, szczególnie gdy naruszenie nie jest widoczne przez cały czas.
Najlepsze zgłoszenie jest krótkie, precyzyjne i rzeczowe. Powinno zawierać opis zdarzenia, lokalizację, czas, możliwego sprawcę, skutki i dowody. Nie musi być napisane językiem prawniczym. Ważniejsze jest to, aby prowadziło organ do miejsca, osoby i problemu. W sprawach środowiskowych szczególnie przydatne są zdjęcia, nagrania, mapy, numery działek, nazwy ulic, nazwy firm, numery rejestracyjne pojazdów, potwierdzenia wcześniejszych interwencji i relacje świadków.
Ochrona środowiska zaczyna się często od prostego zawiadomienia. Ktoś widzi dym, odpady, ścieki, martwe ryby, wycięte drzewa albo podejrzany transport i decyduje, że nie przejdzie obok tego obojętnie. Taka reakcja nie zawsze daje natychmiastowy efekt, ale bez niej wiele naruszeń nigdy nie wyszłoby poza lokalną plotkę. Dobrze skierowane i dobrze opisane zgłoszenie może uruchomić kontrolę, decyzję administracyjną, nakaz usunięcia odpadów, działania naprawcze, mandat, karę administracyjną, a w skrajnych przypadkach postępowanie karne.
Dlatego najkrótsza odpowiedź na pytanie, jak i gdzie zgłosić naruszenie przepisów środowiskowych, brzmi: szybko, konkretnie i do organu najbliższego charakterowi sprawy. Gdy jest niebezpiecznie, do służb alarmowych. Gdy problem jest lokalny, do gminy lub straży miejskiej. Gdy chodzi o przedsiębiorcę lub większą skalę naruszenia, do WIOŚ albo przez system GIOŚ. Gdy sprawa dotyczy szkody w środowisku, do RDOŚ. Gdy chodzi o wodę, także do Wód Polskich. Gdy chodzi o drzewa, do organu właściwego dla zezwoleń na ich usunięcie. Taki porządek nie zastąpi aktywności państwa, ale sprawia, że obywatelska reakcja ma większą szansę zamienić się w realne działanie.
Autor: Jakub Pokoj, partner i radca prawny w AVENTUM Kancelarii Prawna Radców Prawnych i Adwokatów Malik, Pokoj i Partnerzy sp.p.