Reklama

Prawnicy: polski rząd niepotrzebnie siał zamęt w sprawie izraelskiej delegacji

Uchwała rządu gwarantująca ochronę izraelskiej delegacji była sprzeczna ze standardami praworządności – twierdzi większość prawników pytanych przez „Rzeczpospolitą”. Wielu z nich zauważa, że było to niepotrzebne sianie zamętu na potrzeby polityczne.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu był w Warszawie w 2019 r. na konferencji bliskowschodniej

Premier Izraela Benjamin Netanjahu był w Warszawie w 2019 r. na konferencji bliskowschodniej

Foto: PAP/Paweł Supernak

Obchodzona 27 stycznia rocznica wyzwolenia obozu zagłady Auschwitz-Birkenau wywołała nie tylko wspomnienia o hitlerowskim ludobójstwie, ale też stała się przyczynkiem do politycznej awantury o ściganie całkiem współczesnych zbrodni. Oto bowiem 9 stycznia polski rząd wydał uchwałę, w której zadeklarował, ze „zapewni wolny i bezpieczny dostęp i udział w tych obchodach najwyższym przedstawicielom Państwa Izrael”.

Mogło to budzić skojarzenia z urzędującym premierem Izraela Beniaminem Netanjahu. Ściga go Międzynarodowy Trybunał Karny w związku z oskarżeniem o zbrodnie wojenne w Strefie Gazy. Od razu w mediach pojawiło się wiele komentarzy, wskazujących że taka uchwała oznaczała lekceważenie międzynarodowych zobowiązań Polski. Skrytykowano nie tylko rząd, ale i prezydenta Andrzeja Dudę, który zawczasu zwrócił się do rządu z apelem w tej sprawie.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama