Chodzi o zapowiedź prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, która padła podczas konwencji programowej partii 7 września, że do 2023 r. wynagrodzenie minimalne ma osiągnąć pułap 4000 zł, czyli niewiele niższy, niż obecne przeciętne wynagrodzenie w gospodarce.
Związek Przedsiębiorców i Pracodawców wydał stanowisko w tej sprawie. ZPP krytycznie ocenia samą instytucję płacy minimalnej i jest przeciwne odgórnemu narzucaniu przez państwo ceny pracy. Zdaniem ZPP, jeśli jednak z przyczyn politycznych wynagrodzenie minimalne musi istnieć, to jego coroczne korekty powinny być dokonywane w sposób przewidywalny, odpowiedzialny i skorelowany ze wzrostem produktywności.