Okazję na to mieli podczas poniedziałkowego posiedzenia plenarnego Rady Dialogu Społecznego ( RDS). Teraz pracodawcy i związkowcy będą mieli pięć dni na przygotowanie odrębnego stanowiska. Poznamy je najpewniej pod koniec tego tygodnia. Potem swoje propozycje przedstawi rząd (do 15 czerwca przekazuje RDS założenia projektu budżetu na kolejny rok).

Jakie one ostatecznie będą trudno jednoznacznie stwierdzić.

Wiadomo, że dla związkowców kluczową kwestią będą podwyżki dla pracowników sfery budżetowej.

Jak wskazywał jeszcze przed spotkaniem Norbert Kusiak, dyrektor wydziału polityki gospodarczej OPZZ chodzi nie tylko o wzrost płac w 2024 r., ale także podwyżki, które miałyby jeszcze w tym roku wyrównać pracownikom straty powstałe na skutek niedoszacowania inflacji w 2023 r.

Czytaj więcej

Łukasz Bernatowicz, przewodniczący Rady Dialogu Społecznego: Bez KPO konkurencja nam odjedzie
Reklama
Reklama

Z kolei języczkiem uwagi pracodawców będzie z pewnością płaca minimalna. Jak mówił „RZ” przed posiedzeniem Łukasza Kozłowski z Federacji Przedsiębiorców Polskich, powinno się ustabilizować jej relację do przeciętnego wynagrodzenia na poziomie ok. 50 proc. W tym kontekście mało realne wydaje się zatem, aby strona pracodawców zaproponowała podwyżkę o kwotę wyższą niż gwarantowana przez ustawę o minimalnym wynagrodzeniu za pracę. Przypomnijmy, że w tym wariancie wymagany przez przepisy poziom płacy minimalnej w 2024 r. przekroczy 4 tys. zł.

O kierunkach, w których mogą iść stanowiska stron pisaliśmy TUTAJ.