Bez obniżki pensji
Powierzenie pracownikowi innej pracy nie może powodować obniżenia jego wynagrodzenia. Zatem osoba, którą oddelegowano do wykonywania innych obowiązków niż określone w umowie o pracę, nie może z tego powodu stracić na zarobkach, choćby ta nowa praca była zasadniczo mniej płatna.
To nie kara
Skierowanie może dotyczyć tylko takiej pracy, która z uwagi na wykształcenie oraz staż pracy zatrudnionego będzie dla niego odpowiednia. Nie może ona przekraczać kwalifikacji pracownika, ale nie może też być poniżająca czy ośmieszająca tę osobę (np. skierowanie inżyniera do kopania rowów). Powierzenia innej pracy nie można więc traktować jako kary dla pracownika lub sposobu na dokuczenie mu.
Przed czasowym skierowaniem pracownika do innych obowiązków należy sprawdzić, jakie posiada on kwalifikacje i czy ta zmiana nie będzie dla niego swoistym upokorzeniem lub poniżeniem. Przy czym przez kwalifikacje należy rozumieć nie tylko przygotowanie zawodowe, czyli formalne wykształcenie, ale także zdobyte doświadczenie zawodowe i umiejętności praktyczne.
Przykład
Pani Jolanta była księgową. W lipcu zachorowała ekspedientka zatrudniona w firmowym sklepie. Nie było żadnej osoby, która mogłaby ją zastąpić. Ponieważ pani Jolanta 7 lat wcześniej pracowała w sklepie, przełożony polecił jej pracę za ladą przez 3 miesiące. Kobieta odmówiła. Z tego powodu szef dyscyplinarnie rozwiązał z nią umowę o pracę.
Pani Jolanta wniosła powództwo do sądu o przywrócenie jej do pracy na dotychczasowe stanowisko. Wskazała, że powierzona praca była dla niej poniżająca i nie odpowiadała jej kwalifikacjom. Sąd oddalił to powództwo, uznając, że bezpodstawnie odmówiła polecenia szefa.