Reklama

Ulga podatkowa dla firm, którym nie płacą klienci

Przedsiębiorcy będą mogli odliczyć od dochodu nieściągnięte od dłużników kwoty.
Ulga podatkowa dla firm, którym nie płacą klienci

Foto: 123RF

Dobra wiadomość dla firm, które mają problemy z nierzetelnymi kontrahentami. Rząd chce im dać podatkową ulgę, a dłużników zmobilizować do regulowania zobowiązań. Taka zmiana jest przewidziana w przedstawionej przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego konstytucji biznesu.

– Nowe zasady rozliczania powinny ulżyć przedsiębiorcom, którym klienci nie płacą na czas – mówi Przemysław Pruszyński, doradca podatkowy, sekretarz Rady Podatkowej Konfederacji Lewiatan. – Wynika z nich, że sprzedawca po 120 dniach od terminu zapłaty może odliczyć nieuregulowaną przez kontrahenta kwotę od dochodu.

Problemy z należnym przychodem

– Ten pomysł może rozwiązać problemy firm z obowiązującą w ustawach o PIT i CIT zasadą przychodu należnego. Wynika z niej, że przedsiębiorca musi opodatkować także sprzedaż, za którą nie dostał zapłaty – tłumaczy Paweł Szymański, doradca podatkowy, właściciel kancelarii doradztwa podatkowego. – To duży kłopot, zwłaszcza dla małych firm, które po jednej takiej nieopłaconej, ale opodatkowanej transakcji mogą stracić płynność finansową. Gdy odliczą, zgodnie ze zmianami, wierzytelność od dochodu, nie stracą przynajmniej na rozliczeniu podatkowym.

– Wprawdzie obecne przepisy przewidują możliwość zaliczenia nieściągalnej wierzytelności do kosztów uzyskania przychodów, ale z powodu obowiązków dokumentacyjnych to trudne i żmudne zadanie. W nowych regulacjach wystarczy, że minie 120 dni od terminu zapłaty – dodaje Paweł Szymański.

Gorzej dla dłużników

Nowe zasady rozliczenia nie ucieszą jednak dłużników. Oni bowiem po 120 dniach od terminu płatności będą musieli swój dochód zwiększyć.

Reklama
Reklama

– Z noweli wynika jednak, że jeśli strony umowy przesuną termin zapłaty, dłużnik nie będzie musiał powiększać dochodu – mówi Paweł Szymański.

Przemysław Pruszyński przypomina, że ustawodawca już raz próbował zlikwidować zatory płatnicze w gospodarce poprzez zmiany podatkowe. Przepisy o korekcie kosztów przez dłużników, które weszły w 2013 r., okazały się jednak niewypałem i po trzech latach je zniesiono. Nowe rozwiązania dają większą nadzieję na zmniejszenie opóźnień w płatnościach, nie powielają bowiem błędów poprzednich.

Nowelizacja ma obowiązywać od 1 stycznia 2018 r.

etap legislacyjny: konsultacje społeczne i uzgodnienia międzyresortowe

Opinia:

Janusz Menkina, właściciel biura rachunkowego

Nie mam zastrzeżeń do proponowanych przez rząd rozwiązań. Są zdecydowanie lepsze niż obowiązujące do końca 2015 r. przepisy o korekcie kosztów. Po pierwsze, nowe regulacje respektują zasadę proporcjonalności: mają zastosowanie zarówno do dłużnika, jak i do wierzyciela, czego wcześniej nie było (korygować rozliczenie musiał dłużnik, wierzyciel nie miał takiego prawa). Po drugie, 120 dni liczy się od umownego terminu zapłaty, który może być przez strony dowolnie ukształtowany, również w formie ratalnej (wcześniej, niezależnie od umowy stron, upływ 90 dni zawsze skutkował obowiązkiem korekty). Po trzecie, mechanizm korekty dochodu u dłużnika będzie łatwiejszy do zastosowania niż korekty kosztów (np. przy zakupach towarów handlowych albo środków trwałych).

Podatki
APA: uprzednie porozumienia cenowe narzędziem odliczania kosztów
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Podatki
Podatek u źródła trochę łagodniejszy
Podatki
NSA: ulga na złe długi nie narusza prawa unijnego
Podatki
Ulga na złe długi: kończą się terminy na odzyskanie VAT
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama