Naczelny Sąd Administracyjny wydał precedensowy wyrok dotyczący zakresu zwolnienia dla tzw. usług kulturalnych. Wbrew stanowisku fiskusa uznał, że w tym pojęciu mieści się kultura prawna. Z daniną czy bez Sprawa dotyczyła interpretacji. We wniosku podatniczka wskazała, że jej firma zajmuje się wydawaniem książek, m.in. o tematyce podatkowej i ekonomicznej, mających charakter komentarzy prawnych i podatkowych oraz podręczników dla studentów prawa i ekonomii.
Autorzy tych pozycji, przenoszą na wydawnictwo, w formie licencji, prawa autorskie w rozumieniu przepisów o prawie autorskim. W zamian otrzymują wynagrodzenie w formie honorariów.
Ostatecznie spór w sprawie sprowadził się do tego czy usługa autora z tytułu udzielenia wydawcy licencji do praw autorskich do komentarza o tematyce prawnej, mieści się w pojęciu "usługi kulturalnej". I jako taka podlega zwolnieniu z art. 43 ust. 1 pkt 33 lit. b) ustawy o VAT.
Fiskus odpowiedział, że nie. W jego ocenie zgodnie z art. 43 ust. 1 pkt 33 lit. b) ustawy o VAT, zwolnienie dla usług świadczonych przez indywidualnych twórców i artystów wykonawców w rozumieniu przepisów o prawie autorskim i prawach pokrewnych, wynagradzanych w formie honorariów możliwe jest wyłącznie wówczas, gdy mieszczą się one w pojęciu usług kulturalnych. Urzędnicy odrzucili wykładnię językową i przyjęli, że zwolnieniu podlegają tylko usługi kulturalne mające znaczenie dla dziedzictwa i rozwoju kulturowego ze względu na wartość historyczną lub artystyczną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu zaaprobował jego wykładnię. Rację podatniczce przyznał dopiero NSA.