Izba Skarbowa w Warszawie, nie czekając na rozstrzygnięcie sądu, zmieniła niekorzystną interpretację w sprawie przepisów o zatorach płatniczych.
Chodzi o obowiązek korekty uwzględnionych w firmowych kosztach faktur za zakupy, za które nabywca nie zapłacił w ciągu 30 dni od terminu płatności, a gdy był dłuższy niż 60 dni – po 90 dniach od rozliczenia kosztu.
Koszmar księgowych
Choć dostawcy dystrybutora części do aut dostawali pieniądze przed upływem tych terminów, izba skarbowa początkowo i tak twierdziła, że koszty trzeba korygować.
Spółka korzystała z usług tzw. faktoringu odwróconego. To umowa, na podstawie której za faktury swojego klienta płaci faktor (w tym wypadku bank), który przejmuje wierzytelność za opłacone zakupy. Bank płaci w krótkim terminie, za co pobiera opłaty, tak jak w wypadku karty kredytowej lub innego kredytu.
W każdym przypadku klienci otrzymywali swoje należności przed terminem nakazującym korektę kosztów, a czasem nawet przed wymagalnością wierzytelności sprzedawcy.