Przychodem z działalności gospodarczej są kwoty należne, choćby nie zostały faktycznie otrzymane. Termin otrzymania należności, a nawet problemy z jej ściągalnością zasadniczo nie zwalniają podatnika z obowiązku rozpoznania przychodu. Skutki tej zasady łagodzi możliwość zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów wierzytelności nieściągalnych i odpisów aktualizujących wartość należności.
Tylko kilka dowodów nieściągalności
Wierzytelność uważa się za nieściągalną, jeśli podatnik odpowiednio udokumentuje, że jest na straconej pozycji. ?W wypadku niższych kwot dokumentem takim jest sporządzony samodzielnie protokół, stwierdzający, że przewidywane koszty procesowe i egzekucyjne dochodzenia wierzytelności byłyby wyższe od tej wierzytelności albo co najmniej jej równe.
W pozostałych przypadkach trzeba dysponować albo postanowieniem komornika ?o nieściągalności, uznanym przez wierzyciela jako odpowiadające stanowi faktycz-?nemu, albo odpowiednim postanowieniem sądu. To ostatnie musi wykazywać zakończenie postępowania upadłościowego obejmującego likwidację majątku, odmowę ogłoszenia upadłości z likwidacją majątku, gdy ten majątek nie wystarcza nawet na koszty postępowania lub, w takim przypadku, umorzenie postępowania upadłościowego.
Choć art. 23 ust. 1 pkt 20 ustawy o PIT mówi o konieczności uprawdopodobnienia nieściągalności wierzytelności, to art. 23 ust. 2 tej ustawy podaje już wyczerpujący, przytoczony wyżej katalog dokumentów, jakie trzeba posiadać.
Jak stwierdził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku ?z 5 marca 2009 r. (II FSK 1744/07), „Uprawdopodobnienie nieściągalności wierzytelności jest dopuszczalne tylko i wyłącznie w sposób opisany w art. 23 ust. 2 ustawy o PIT, który wyczerpująco wskazuje formy dokumentowania nieściągalności wierzytelności". Identyczne stanowisko ten sam sąd wyraził wcześniej w orzeczeniu z 27 listopada 2008 r. (II FSK 1207/07).