We wrześniu 2018 r. spółka wystąpiła o wydanie interpretacji przepisów o CIT. Konkretnie chodziło o to, czy wydatki z tytułu udzielanych licencji (sublicencji) do wykorzystywanego oprogramowania stanowią koszty bezpośrednio związane z wytworzeniem przez towarów (produktów) z art. 15e ust. 11 pkt 1 ustawy o CIT.

Czytaj także: Koszty licencji na oprogramowanie z limitem w CIT

Podatniczka wyjaśniła, że jest polskim rezydentem, ale należy do międzynarodowej grupy kapitałowej z branży motoryzacyjnej. Podkreśliła, że branża ta cechuje się silną konkurencją. Innowacyjność, staje się czynnikiem warunkującym uzyskanie przychodów i zabezpieczenie jej obecności na rynku na kolejne lata. W związku z tym spółka zawiera transakcje z firmami powiązanymi dotyczące usług informatycznych.  Po szczegółowym opisaniu tych procedur i wsparcia spółka poprosiła o potwierdzenie, że koszty z tytułu udzielanych licencji (sublicencji) do wykorzystywanego oprogramowania ponoszone na rzecz podmiotu powiązanego nie podlegają wyłączeniu z kosztów. Stanowią bowiem koszty bezpośrednio związane z wytworzeniem przez nią  towarów (produktów), o których mowa w art. 15e ust. 11 pkt 1 ustawy o CIT.

Fiskus nie potwierdził tego stanowiska. Zauważył, że art. 15e ust. 1 pkt 1 ustawy o CIT dotyczy ograniczenia w rozliczeniu kosztów podatkowych. Podatnicy mają obowiązek wyłączyć z kosztów uzyskania przychodów koszty usług doradczych, badania rynku, usług reklamowych, zarządzania i kontroli, przetwarzania danych, ubezpieczeń, gwarancji i poręczeń oraz świadczeń o podobnym charakterze. A chodzi o sytuacje, gdy są one poniesione bezpośrednio lub pośrednio m.in. na rzecz podmiotów powiązanych.

Przepis, o który pyta podatniczka tj. art. 15e ust. 11 pkt 1 ustawy o CIT łagodzi to ograniczenie.  Stanowi bowiem, że nie ma ono zastosowania do kosztów usług, opłat i należności, zaliczanych do kosztów uzyskania przychodów bezpośrednio związanych z wytworzeniem lub nabyciem przez podatnika towaru lub świadczeniem usługi.

W ocenie fiskus kluczowe dla odczytania zakresu omawianego wyłączenia jest precyzyjne ustalenie znaczenia pojęcia kosztów „bezpośrednio związanych" z wytworzeniem lub nabyciem przez podatnika towaru lub świadczeniem usługi. Analiza językowa tego wyrażenia prowadzi jednak do wniosku, że chodzi o związek kosztu z czynnością „wytwarzania" lub „nabywania" towaru albo „świadczenia" usługi.

Z tego względu, koszt, o którym mowa w spornym przepisie to koszt usług lub prawa w jakimkolwiek stopniu „inkorporowanych" w produkcie, towarze lub usłudze. Koszt ten powinien przy tym być możliwy do zidentyfikowania, jako czynnik obiektywnie kształtujący cenę danego dobra lub usługi.

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów

Tymczasem koszty licencji (sublicencji) udzielanych do wykorzystywanego oprogramowania należy rozpoznać jako koszty ogólnie służące działalności spółki, ponoszone bez związku z konkretnym produktem lub usługą. Dlatego w ocenie fiskusa kosztów tych nie można uznać za te, których poniesienie jest niezbędne dla wytworzenia produktu.

Spółka nie zgadzała się z taka wykładnią przepisów, zaskarżyła ją, ale przegrała. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach przypomniał, że sporne przepisy weszły w życie 1 stycznia 2018 r. W ocenie WSA kluczowe dla odczytania zakresu spornego wyłączenia jest precyzyjne ustalenie znaczenia pojęcia kosztów „bezpośrednio związanych" z wytworzeniem lub nabyciem przez podatnika towaru lub świadczeniem usługi. A ich językowa wykładnia prowadzi do wniosku, że chodzi o związek kosztu z czynnością „wytwarzania" lub „nabywania" towaru albo „świadczenia" usługi. Sąd zgodził się z fiskusem, że jest to koszt, który wpływa na finalną cenę danego towaru lub usługi i powinien być możliwy do zidentyfikowania, jako czynnik obiektywnie kształtujący cenę danego dobra lub usługi.

W konsekwencji WSA uznał, że w sporne koszty licencji (sublicencji) udzielanych do wykorzystywanego oprogramowania należy rozpoznać jako koszty ogólnie służące działalności skarżącej, ponoszone bez związku z konkretnym produktem lub usługą. Trudno bowiem uznać, że obiektywnie kształtują one cenę produkowanych wyrobów przez skarżącą. Przyjęcie zaś, że wystarczy jakiekolwiek „inkorporowanie"  ich w cenę produktu zdaniem WSA powodowałoby, iż ograniczenie byłby w zasadzie martwe.

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z 21 maja 2019 r.

Sygnatura akt: I SA/Gl 65/19

Krzysztof Gołąbek konsultant z Accreo Sp. z o.o.

Meritum wyroku sprowadza się do kwestii ustalenia stopnia powiązania pomiędzy poniesionymi przez skarżącą spółkę kosztami a efektem prowadzonej przez nią działalności. Sąd w orzeczeniu uznał, że kryterium bezpośredniego związku z efektem prowadzonej działalności powinno być rozpatrywane na podstawie funkcjonalnej wykładni przepisów ustawy o CIT. Aby uznać dany wydatek jako bezpośredni koszt uzyskania przychodu powinien on być: ? możliwy do przypisania dla określonego produktu prowadzonej działalności oraz ? istotny z punktu widzenia ukształtowania ceny tego produktu. Sąd uznał, że wydatki spółki poniesione na usługi informatyczne nie spełniają obu tych warunków. Nie można w omawianej sprawie w zupełności odmówić racji skarżącej spółce, która podała mocne argumenty z punktu widzenia prowadzonego biznesu.  Rzeczywiście dla spółki istnieje konieczność korzystania ze specjalnych programów, tak aby sprostać aktualnym wymaganiom rynku i nie stracić przewagi konkurencyjnej. Niemniej jednak, punktem wyjścia w wykładni prawa podatkowego jest zawsze wykładnia językowa, a w rozpoznawanej sprawie wykładnia pozwala na jednoznaczne i precyzyjne ustalenie znaczenia przepisu („koszt bezpośrednio związany z wytworzeniem towaru"). Wyłączenie z limitowania wszelkich kosztów, także tych pośrednio związanych z towarem (a więc tych, które nie kształtują bezpośrednio ceny) w efekcie mijało by się z celem samej nowelizacji. Dodatkowo zwracamy uwagę, że generalnie art. 15e wzbudza wiele kontrowersji u podatników.