Za listopad zaliczkę zapłacimy w grudniu, a za grudzień w styczniu. Na to rozwiązanie przedsiębiorcy czekali od dawna.
Przez wiele lat koniec roku kojarzył się im z większą daniną dla urzędu. Musieli bowiem do 20 grudnia zapłacić podwójną zaliczkę na podatek dochodowy (jednocześnie za listopad i grudzień). To spore obciążenie dla firmowego budżetu.
Sposobów na zmniejszenie dochodu za listopad (będącego podstawą wyliczenia zaliczki) było sporo – przedsiębiorcy przesuwali przychody, przyspieszali wydatki, rozliczali stare wierzytelności, robili inwentaryzację towarów.
W tym roku nie trzeba już się gimnastykować. Zaliczki są płacone w taki sam sposób za wszystkie miesiące (albo kwartały, jeśli ktoś rzadziej rozlicza się z fiskusem). Tak więc daninę za grudzień (czwarty kwartał) trzeba odprowadzić do 20 stycznia następnego roku.
Czasami korzystniej będzie już w styczniu złożyć zeznanie roczne