Rzeczpospolita Polska bierze odpowiedzialność za każde działania swoich organów. Nie chodzi tutaj wyłącznie o aspekt cywilnoprawny, występujący post factum, czyli o odpowiedzialność za szkody wynikające z działania organów władzy publicznej lub poszczególnych urzędników, o której mowa w art. 417 i nast. kodeksu cywilnego.
Jeszcze ważniejszy jest sposób prowadzenia postępowania: na pierwszy plan wysuwa się zawsze poręka państwa co do przewidywalności działań jego organów. Innymi słowy, działania tych organów w imieniu państwa mają wzbudzać zaufanie (art. 2 konstytucji, art. 121 ordynacji podatkowej, art. 8 kodeksu postępowania administracyjnego).
Zasada zaufania do organów władzy publicznej musi w konsekwencji prowadzić do spójności (harmonizacji) działań różnych organów, gdy niezależnie rozstrzygają o istocie tego samego elementu, mimo iż wydają decyzje w innych sprawach.
Owe pryncypialne, abstrakcyjne idee niekiedy mają bardzo bezpośrednie przełożenie na praktykę. W tym artykule skupię się na jednym przykładzie: sprzeczności decyzji rejestracyjnej (starosta) z decyzją określającą podatek akcyzowy lub cło (naczelnik urzędu celnego) w zakresie pojazdów samochodowych. Zasada zaufania zostaje naruszona wtedy, gdy jeden organ rejestruje pojazd, akceptując jego klasyfikację według jednego kodu CN, zaś inny organ opodatkowuje ten sam pojazd, dokonując jego odmiennej klasyfikacji według kodu CN.
Takiego stanu rzeczy nie można pogodzić z zasadą demokratycznego państwa prawa. Wynik klasyfikacji nie może bowiem zależeć od sposobu jego wykorzystania przez administrację. Ten sam pojazd nie może być zaakceptowany pod pozycją CN 8704 w postępowaniu rejestracyjnym, zaś pod pozycją CN 8703 przez fiskusa.