W „PiP” z 6 marca br. w tekście Hanny Kozłowskiej „Import maszyny: czy można zaliczyć cło do kosztów i odliczyć VAT” omawiany był przypadek wynajmu maszyny polskiej spółce córce przez spółkę matkę z Francji. Maszyna miała być importowana z Kanady prosto do polskiej spółki córki.
Poza miesięcznym czynszem za wynajem tej maszyny spółka córka miała zapłacić także VAT i cło związane z jej importem. Pytanie dotyczyło tego, czy polska spółka ma prawo zaliczyć cło do kosztów uzyskania przychodu i odliczyć VAT, a także tego, jak pod względem podatkowym najlepiej ukształtować taką transakcję.
Moim zdaniem odpowiedź na te wątpliwości powinna być inna niż udzielona przez autorkę.
Własność bez znaczenia
Z opisu sytuacji wynika, że maszyna ma być importowana bezpośrednio z Kanady do Polski, natomiast faktura zostanie wystawiona przez kanadyjskiego dostawcę na spółkę francuską. Z tego opisu płynie również wniosek, że towar zostanie zgłoszony do procedury dopuszczenia do obrotu przez polską spółkę na swoją rzecz.
W takim przypadku zgodnie z art. 4 pkt 18 wspólnotowego kodeksu celnego (dalej: WKC), polska spółka będzie uznana za zgłaszającego. Nie ma przy tym znaczenia, że nie jest ona właścicielem towaru. W konsekwencji na mocy art. 201 ust. 4 WKC polska spółka zostanie uznana za dłużnika długu celnego. Oznacza to, że będzie zobowiązana do zapłaty należności celnych.