Wigilijne przyjęcie integruje pracowników i można je rozliczyć w podatkowych kosztach. Urzędy to akceptują. Gorzej, jeśli na imprezie są także kontrahenci.
– Fiskus uważa, że wydatki związane z uczestnictwem w okolicznościowym spotkaniu klientów są kosztami reprezentacji, których nie można odliczyć – mówi Agata Lutow, doradca podatkowy w firmie konsultingowej Alabri. – Firma, która nie chce ryzykować sporu z urzędem, powinna więc policzyć, ilu pracowników i gości z zewnątrz brało udział w przyjęciu, i według tego kryterium rozdzielić wydatki.
Reprezentacja bez odliczenia
– Dla fiskusa nie ma znaczenia, czy spotkanie jest zorganizowane w siedzibie firmy czy w restauracji – dodaje Katarzyna Szafrańska-Blank, doradca podatkowy, starszy menedżer w PwC. – Nie pomaga też przyjęcie limitu wydatków na jedną osobę. Jeśli celem spotkania jest budowanie wizerunku firmy, fiskus uzna to za reprezentację.
Przypomnijmy, że nie są podatkowym kosztem wydatki na reprezentację, w szczególności poniesione na usługi gastronomiczne, zakup żywności oraz napojów, w tym alkoholowych.
Cel: integracja
Nie mamy z nią jednak do czynienia, gdy w przyjęciu świątecznym uczestniczą sami pracownicy. Takie spotkania można śmiało rozliczać w kosztach. Argumentów jest kilka: szansa na zintegrowanie załogi i stworzenie dobrej atmosfery pracy (za tym idą większa wydajność i wyższe obroty), okazja do podsumowania roku i podziękowania za trud i wysiłek, coroczny zwyczaj i tradycja.