Wypada również odnieść się do argumentów dotyczących celowościowej wykładni treści art. 3 i 4 ustawy. Autor pisze m.in.: „Ze wszystkich dokumentów przygotowujących ustawę nowelizacyjną wynikało, że ograniczenia w odliczaniu podatku naliczonego mają dotyczyć samochodów osobowych oraz samochodów z kratką i obowiązywać mają przez dwa lata. (...) W żadnym momencie podczas prac nad ustawą nie wskazywano na ograniczenie w odliczaniu podatku od paliwa tylko do samochodów nabytych po 31 grudnia 2010 r.".
Obawiam się, że autor swój pogląd wyraża bardziej na podstawie wyobrażeń co do treści wspomnianych dokumentów, niż ich literalnej treści.
Nie chciałbym być źle zrozumiany. W żadnym razie nie twierdzę, że Adam Bartosiewicz ich nie zna. Sądzę jedynie, że „domyślnie" z treści tych dokumentów spodziewał się norm, które w sposób wyraźny nie zostały w nich w ogóle zapisane. Natomiast ich istnienie, a ściślej domyślanie się ich istnienia stanowiło tzw. „fakt medialny". Dowodem na to jest drugie z zacytowanych zdań autora, stanowiące nie tyle argument interpretacyjny, co raczej bezradne przyznanie się, że rzeczywisty skutek nowelizacji jest inny od „medialnych przepowiedni".
Adam Bartosiewicz odwołuje się również do wykładni celowościowej, która jakoby miałaby wynikać z ustaleń poczynionych z Komitetem ds. VAT. Jeśli autor zna jakiekolwiek dokumenty wynikające z tych ustaleń, to powinien przytoczyć ich treść. W przeciwnym razie powtórzę, co uprzednio napisałem. Rada UE pozwoliła Polsce na wprowadzenie ograniczenia odliczeń podatku od nabywanych w okresie do końca 2013 r. samochodów o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 tony. Przyjmując konsekwencje tej decyzji w odniesieniu do nabywanych paliw (o czym Rada w swojej decyzji milczy), trzeba zakładać, że również paliwa zostały objęte zakazem odliczeń podatku, jednak w zakresie nabywania paliw do samochodów objętych decyzją Rady UE. A więc nie wszystkich samochodów nabywanych kiedykolwiek, ale tylko tych, które podatnicy nabędą po wprowadzeniu przez polskiego ustawodawcę w życie decyzji Rady UE.
Na koniec, jak mniemam, Adam Bartosiewicz zdaje sobie sprawę, że w wielu miejscach przepisy polskiej ustawy o VAT naruszają dyrektywę unijną. Dotyczy to również przepisów, które były przedmiotem ostatnich nowelizacji. Chyba jednak błędne jest wyprowadzanie z tego wniosku, że niejako z definicji ich wykładnia prowadzi do absurdu, jako przepisów ustawy niezgodnych z dyrektywą. Niemniej wątek naruszenia przez Polskę od 1 stycznia 2013 r. klauzuli stand-still w odniesieniu do paliw nabywanych do napędu samochodów osobowych jest interesujący.
Nie sądzę jednak, jak napisał Bartosiewicz, że dotyczyłby on „stricte" samochodów osobowych nabywanych po 31 grudnia 2012 r., jako tych które utraciły prawo do odliczeń podatku od paliw w stosunku do samochodów osobowych nabytych wcześniej. Samochody osobowe, o których mowa w art. 3 ust. 1, a więc nabyte od 1 stycznia 2011 r. są pozbawione, na podstawie art. 4, prawa do odliczenia podatku naliczonego od nabywanych doń paliw. Tak więc od 1 stycznia 201 3r. ta kategoria samochodów, nie straci nic z tego co zostało zapisane w obecnych przepisach.