Dokładnie 1 stycznia 2011 r. przedsiębiorcy handlujący w Unii Europejskiej papierosami, alkoholem i paliwami nie będą już musieli wypełniać dokumentacji papierowej przy ich przemieszczaniu. Wystarczy, że informację o planowanej dostawie wyślą drogą elektroniczną do krajowej administracji celnej, a ta przekaże ją celnikom w kraju odbiorcy towaru.
Tą samą drogą wróci do producenta potwierdzenie, że towar dotarł do nabywcy. Bez komplikacji i utrudnień.
[srodtytul]Wielka niewiadoma[/srodtytul]
Wszystko za sprawą elektronicznego systemu obsługi i kontroli przemieszczeń wyrobów akcyzowych w procedurze zawieszenia poboru akcyzy (z ang. EMCS), który już funkcjonuje w większości państw UE. Jeśli nie zacznie działać u nas, to żadna polska firma ani nie wyśle swoich wyrobów do kontrahentów w Unii, ani też nie otrzyma od zagranicznych producentów zamówionych towarów.
Wielu doradców podatkowych taki właśnie czarny scenariusz uważa za wysoce prawdopodobny. Słyszy się nawet, że system zacznie wprawdzie działać, ale od razu zostanie postawiony w tryb awaryjny, a celnicy powrócą do papierków. Na to pozwala prawo UE w sytuacjach nadzwyczajnych, aby nie blokować handlu wewnątrzunijnego.