Tak uznał we wtorek Naczelny Sąd Administracyjny. Tym samym po raz pierwszy odniósł się do potencjalnych skutków głośnego lipcowego wyroku Trybunału Konstytucyjnego kwestionującego konstytucyjność jednej z kluczowych dla podatku od nieruchomości definicji budowli. A to komplikuje sytuację podatników, którzy liczyli na szybkie odcięcie podatkowych kuponów wynikających z jej niekonstytucyjności.
Ponad 160 tys. zł podatku od nieruchomości
Sprawa dotyczyła spółki, która spierała się z kilkoma samorządami o opodatkowanie stacji LNG, czyli gazu ziemnego. Przede wszystkim chodziło o parownice stanowiące element stacji. Spółka doszła do przekonania, że zostały one błędnie zakwalifikowane jako budowle. W jej ocenie opodatkowane powinny być jedynie elementy budowlane, czyli fundamenty oraz konstrukcje wsporcze. Dlatego tylko w jednej z gmin skorygowała swoje deklaracje i chciała zwrotu ponad 160 tys. zł podatku od nieruchomości za lata 2015–2020. Lokalny fiskus nadpłaty się nie dopatrzył. Tak samo uznało samorządowe kolegium odwoławcze.
Spółka zaskarżyła wszystkie odmowy nadpłat, ale jeden spór w pierwszej instancji przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Białymstoku przegrała.
Za to rację – i to we wszystkich siedmiu sprawach, w tym też tych wygranych w pierwszej instancji z fiskusem – przyznał spółce NSA.
Czytaj więcej: