Wielu podatników skarży się na to, że gdy występują do władz skarbowych o interpretację prawa podatkowego, to fiskus stosuje różne triki proceduralne, by odpowiedzi nie udzielić, np. poprzez wzywanie do uzupełnienia braków we wniosku. Co zatem zrobić, ?by otrzymać interpretację ?w terminie i uzyskać rozwiązanie swoich problemów?
Joanna Rudzka
: Nie można jednoznacznie stwierdzić, ?że dyrektorzy izb skarbowych, wydający w imieniu ministra finansów interpretacje, robią tak tylko z chęci „wykręcenia" się od odpowiedzi lub odłożenia jej w czasie. Rzeczywiście, zmagają się ?oni z nawałem wniosków ?o interpretacje, wywołanym m.in. ostatnimi zmianami ?w przepisach o VAT. Jednak to sami podatnicy często popełniają błędy formalne ?we wnioskach. Bywają w nich proste błędy, np. brak podpisu wnioskodawcy. Ale też czasem podatnicy opisują we wnioskach kilka stanów faktycznych, ale uiszczają opłatę tylko w wysokości ?40 zł. A przecież według ordynacji podatkowej przy kilku stanach faktycznych trzeba uiścić odpowiednią wielokrotność tej kwoty. Zdarza się, że wnioskujący ?w ogóle bardzo nieprecyzyjnie opisuje stan faktyczny ?i nie uzasadnia swojego stanowiska, poprzestając na ogólnym pytaniu. Wtedy trudno władzom skarbowym odpowiedzialnie sformułować interpretację.
Jeśli sytuacja jest skomplikowana albo nietypowa, to jak sformułować wniosek, by przynajmniej zasugerować urzędowi konkretny tok myślenia i interpretację ?w pożądanym kierunku?
Nigdy nie ma gwarancji, że interpretacja będzie zgodna ?z oczekiwaniami podatnika, ale oczywiście można podawać argumenty na poparcie swojego poglądu. Bardzo pomocne jest tu przytaczanie innych interpretacji wydanych wcześniej w podobnych sprawach, podobnie jak orzecznictwa polskiego lub europejskiego. Oczywiście, często w takich sytuacjach interpretacje i orzecznictwo bywają rozbieżne, ale tym bardziej warto wtedy uzyskać potwierdzenie lub zaprzeczenie założonego we własnym planie podatkowym scenariusza. Przecież często interpretacje prawa podatkowego uzyskuje się nie tylko po to, by uniknąć przyszłych sporów ?z fiskusem, ale też po to, by mieć mocną podstawę dla własnych decyzji biznesowych.