Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną spółki, od której fiskus zażądał akcyzy od sprowadzonego samochodu typu pikap. Sąd potwierdził, że podstawowym przeznaczeniem spornego auta jest przewóz osób, a to oznacza, że trzeba od niego zapłacić akcyzę (sygnatura akt: I GSK 370/12).
Spór dotyczył nowego pikapa marki Mitsubishi, model L200 typ KA0T. Zgłaszając go we wrześniu 2007 r. do procedury dopuszczenia do obrotu, spółka zakwalifikowała go do grupy opatrzonej kodem PCN 8704 21 91 00 (samochód ciężarowy). Kilka tygodni później organ celny zmienił jednak klasyfikację auta. Uznał, że jest to samochód osobowy, czyli podlegający akcyzie.
Sprawa spornego pikapa trafiła na wokandę. I choć spółka przegrała przed sądem I instancji, to NSA orzekł na jej korzyść. Sąd kasacyjny uznał, że stan faktyczny w sprawie nie został prawidłowo ustalony. Samochód sprowadzony przez firmę został uznany za wyrób akcyzowy bezpośrednio na podstawie kryteriów z not wyjaśniających do nomenklatury scalonej (CN). Fiskus pominął zaś ustalenie zasadniczego przeznaczenia pojazdu.
W takiej sytuacji sąd I instancji musiał uchylić decyzję i urzędnicy zaczęli sprawdzać, do czego zasadniczo służy nieszczęsny pikap. Nic to jednak nie zmieniło. Organy ustaliły, że auto ma m.in. podwójną czterodrzwiową kabinę z dwoma rzędami siedzeń, pięć miejsc oraz przestrzeń ładunkową (o ładowności 860 – 990 kg).
Rodzaj i wyposażenie kabiny pasażerskiej w szczególności wskazują, że jest on przeznaczony zasadniczo do przewozu osób. Podkreśliły też, że wewnętrzna długość powierzchni do transportu jest mniejsza niż 50 proc. długości rozstawu osi (44 proc.). Tym samym również w rozumieniu Wspólnej Taryfy Celnej jest on zasadniczo przeznaczony do przewozu osób, a nie towarów.