Jak dowiedziała się „Rz”, w marcu 2010 r. zakończyła się zlecona przez Ministerstwo Finansów kontrola koordynowana w dużych firmach zajmujących się budownictwem mieszkaniowym. Trwała od września 2009 r., a inspektorzy ze wszystkich urzędów kontroli skarbowej sprawdzili w tym czasie 61 dużych firm deweloperskich. Ujawniono uszczuplenia w VAT i w podatku dochodowym na ponad 2 mln zł. Inne stwierdzone nieprawidłowości, np. zmniejszenie straty czy zwiększenie przychodu, przekroczyły 0,8 mln zł.
[srodtytul]Ryzyko kontrolowane[/srodtytul]
Skarbówka zdecydowała się dokładniej przyjrzeć budownictwu po kilku standardowych kontrolach, które ujawniły spore oszustwa podatkowe. Chodziło głównie o posługiwanie się fikcyjnymi fakturami na dużą skalę.
– W branży zapotrzebowanie na nie jest olbrzymie. W sezonie zatrudniani są pracownicy na czarno i firmy potrzebują fikcyjnych faktur, które pozwolą im generować duże koszty podatkowe, by dzięki nim zrekompensować sobie wydatki na osoby pracujące nielegalnie – wyjaśnia inspektor Andrzej Bartyska, rzecznik prasowy Urzędu Kontroli Skarbowej w Gdańsku.
A ponieważ, jak ustaliła „Rz”, budownictwo znalazło się na liście branż, które skarbówka wytypowała w 2010 r. jako objęte ryzykiem występowania nieprawidłowości, właśnie jemu UKS przyglądają się szczególnie uważnie. Wyniki ich kontroli pokazują, że słusznie. Bo, jak poinformowało nas ministerstwo, w 2009 r. ujawnione nieprawidłowości w branży budowlanej sięgnęły prawie 68 mln zł, podczas gdy tylko w pierwszej połowie tego roku – ponad 50 mln zł.