Reklama

Ślepy pozew bardzo przyda się przedsiębiorcom

Zagadnienie naruszania dóbr osobistych nie dotyczy tylko osób fizycznych, obiektem hejtu w sieci często padają firmy – podkreśla dr Mateusz Winczura, prawnik z kancelarii KRK i gość magazynu „Rzecz o Prawie”
dr Mateusz Winczura, prawnik z kancelarii KRK

dr Mateusz Winczura, prawnik z kancelarii KRK

Foto: tv.rp.pl

Sejm pracuje nad poselskim projektem nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego, który wprowadza instytucję tzw. ślepego pozwu. To rozwiązanie, mające korzenie w orzecznictwie amerykańskim, ma pomóc w walce z hejtem w Internecie. I nie chodzi tylko o sprawy, w których anonimowi internauci obrażają czy zniesławiają inną osobę, ale też, a może przede wszystkim o tych, którzy krzywdzącymi czy zwyczajnie nieprawdziwymi wpisami naruszają renomę danej firmy. Nie zawsze są to niezadowoleni konsumenci, bywa, iż treści zamieszczają przedstawiciele konkurencyjnych podmiotów. Takie praktyki zapewne dobiły już niejeden biznes, przygnieciony nieuzasadnioną krytyką, z którą ciężko walczyć, bo trudno ustalić, kto jest jej prawdziwym autorem. Nie ma zatem jak pociągnąć winowajcę do odpowiedzialności. 

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama