Sztuczna inteligencja weszła do pracy niepostrzeżenie, tylnymi drzwiami. Dobrze byłoby postawić pracownikom granice jej wykorzystania. Ale czy to możliwe?
Jeśli urzędnik, nauczyciel, prawnik czy programista wykorzysta AI do stworzenia treści, która później okaże się błędna, nielegalna lub naruszająca prawa autorskie, odpowiada człowiek, który się pod nimi podpisał. Prawo pracy i cywilne nie zna pojęcia „asystującej sztucznej inteligencji” jako współautora czy współodpowiedzialnego. W praktyce oznacza to między innymi, że korzystanie z AI nie zwalnia z obowiązku weryfikacji danych.